Leszek Karpiński Leszek Karpiński
31
BLOG

1939-2009

Leszek Karpiński Leszek Karpiński Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Zwykle pisuję na tym blogu, kiedy coś wyjątkowo mnie irytuje lub odczuwam nagłą potrzebę przekazania swoich myśli komuś innemu niz tylko najbliższym. Jednak ten wpis jest gatunkowo inny. Dotyczy rocznicy jaka niedługo się zbliża. Jeśli ktoś nie wie jakiej to wystarczy popatrzeć na nagłówek, jeśli nadal nie przychodzi komuś nic do głowy związanego z datą 1939 to lepiej niech nie czyta reszty. Strata czasu. Rocznica ta skłoniła mnie do pewnych refleksji nad Polską dzisiaj i  Polską wtedy, pamiętnego 1 września 1939 roku.

Ostatnio rozmawiałem z moim starym znajomym, którego spotkałem na gdańskiej plaży. Kiedy skończyły się nam tematy neutralne, zeszliśmy na historię i zbliżające się obchody rozpoczęcia wojny. Wybraliśmy wspaniałe do tego miejsce, bo gdzie indziej jak nie w pobliżu Westerplatte najlepiej rozmawiać o wrześniowej tragedii. Po rutynowej wymianie zdań, spytałem mojego znajomego wprost, czy stanął by dzisiaj tak jak oni wtedy i bronił ojczyny. Odpowiedział, że nie wie, że raczej uciekłby , bo nie czuje się tak silnie związany z Polską. Była to dla mnie niezrozumiała odpowiedź, jednak później zapytałem siebie czy rzeczywiście stać byłoby mnie na taki heroizm. Odpowiedź przyszła szybko: wtedy nie była to kwestia heroizmu znanego z romantycznych utworów, a konieczność, i skrajny pragmatyzm, który nakazywał bić się, aby żyć. Nie było rozsterek, dramatycznych wyborów, jeśli Polacy chcieli istnieć musieli walczyć. Nikt z rodaków nie miał wątpliwości, co ich czeka  gdy Hitler wygra. Wtedy w 1939 roku przegraliśmy. Przegraliśmy też w 1944 i to na kilkadziesiąt lat. Dopiero rok 1989 przyniósł gorzką wolność. Dziki kapitalizm wykoleił tysiące ludzi, a brak elit zniszczonych przez Niemców i konsekwentnie tłamszonych przez socjalizm dał się we znaki. Rok 1939 zabrał Polsce szansę rozwoju, pozbawił też naszą ojczynę najwybitniejszych. Tak więc rocznica wybuchu II wojny nie może być traktowana przez nas jako kolejne święto i okazję do zaprezentowania starych czołgów na defiladzie. Musimy wszyscy zrozumieć, że skutki września odczuwamy do dziś, że dopiero teraz możemy odzyskać dawny blask i siłę. Musimy też wychowywać następne pokolenia w poczuciu obowiązku i odpowiedzialności za ojczyznę. Młodzi ludzie powinni identyfikować się z Polską, tak, aby kiedy przyjdzie czas stanąć w jej obronie, niekoniecznie z karabinem i bagnetem. Polska staje więc przed ważnym testem, który sprawdzi czy jesteśmy w stani wychować świadome pełnoprawne elity, podobne do tych z 20 lecia międzywojennego. Jeśli tak to o Polskę za kolejne 70 lat nie ma się co bać.

Nie interesuje mnie dyskusja z ludźmi, którzy cały swój pogląd na świat przyjęli biernie od swoich autorytetów. Wybaczcie wolę dyskutować z oryginałem nie z kopią. Mistrzowie: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura