MY POLACY
My Polacy lud wielki! Czy kto mi zaprzeczy.
Że "Wielkich" u nas więcej - niż jest w samej rzeczy?
Mamy własnych poetów, mamy własną skórę,
Własne plecy i spodnie i własną kulturę.
Panów u nas bez liku, a Szlachty jak mrowia
Mamy piękne herbarze i mądre przysłowia,
Uczeni chodzą w butach - boć to już w zwyczaju,
Że szewców litościwych nie brak w naszym kraju.
Mieliśmy królów - pomarli. Szable nam zabrano,
Zostawiono języki - kłócim się co rano,
Robilim trzy powstania - na nic się nie zdało:
Pan Bóg nie chciał, wróg nie chciał i nam się niechciało - !
Ale przyjdzie godzina, czasu już nie wiele,
Na sejmikach znów błysną nasze karabele,
Znowu zaczniem tańcować, pić, za łby się wodzić,
Pas popuszczać najeżdżać i w kontuszach chodzić.
Więc by uczcić należnie " to to " w mym narodzie,
Składam "Tęczy " kabaret młodym ku osłodzie :
Byście zaś nie myśleli żem tu puścił kaczkę,
Więc zaczynam...Ofeljo! podaj mi spluwaczkę!
1910 rok
R. Wilkanowicz


Komentarze
Pokaż komentarze