Nie udało mi się uzyskać odpowiedzi na kluczowe pytanie postawione w części pierwszej dotyczące przepustowości gazoportu, trudno pozostawiam je otwarte . Teraz spróbuję odpowiedzieć kto kreuje naszą politykę energetyczną w dziedzinie dostaw gazu. POD koniec 2006r kiedy spółka córka Gazpromu nie wywiązała się z dostawy 2mld m sześć.gazu i Jasiński musiał negocjować dostawę bezpośrednio z Gazpromem ,a następnie zgodzić się na podyktowane warunki, stało się jasne że Rosjanie nigdy nie będą nas traktować poważnie dopóki sami nie wyłożymy odpowiednio mocnej karty. Wcześniej taką kartą miał być gazociąg z NORWEGI , teraz jedyna realna dywersyfikacja w postaci GAZOPORTU. W 2007r projekt zaczął nabierać realnych kształtów, przewidywany termin oddania 2011r oczywiście pod rządami PISu. Po przegranych wyborach nad projektem zapadła cisza, aż w 2009r okazuje się że podpisujemy kontrakt katarski na dostawy do gazoportu którego budowy nawet nie rozpoczęto---to jedno kuriozum, drugie to cena z sufitu mimo że w już w 2008r wszystkie analizy rynku wskazywały że w wyniku rewolucji łupkowej w stanach, USA przestaną importować gaz a nawet staną się eksporterem a to wymusi znaczny spadek cen. Trzecie kuriozum to 20-letni okres kontraktu nijak nie przystający do realiów .DO PRAWDY średnio rozgarnięty student podpisał by korzystniejszy, chyba że pomijając przepływy finansowe pod stołem takie warunki kontraktu miały na celu wykazanie nieopłacalności tego gazu w stosunku do dostaw rosyjskich , skoro nie można już było powstrzymać jego budowy. BUDOWA rusza w 2011r, o ironio w roku pierwotnego oddania do użytku i co się dzieje ,od razu staje się najbardziej chyba kulawą budową inwestycji strategicznej dla kraju na świecie. Jak stwierdził NIK jednym z błędów był system jednozmianowy budowy przy którym nie możliwe było oddanie inwestycji w terminie. Dlaczego tak się stało- światło na to rzucają taśmy ,gdzie jest mowa o zawarciu z generalnym wykonawcą niekorzystnej umowy--była to widocznie umowa w stylu---CZY SIĘ STOI ,CZY SIĘ LEŻY 2MLD PLN SIĘ NALEŻY. Osobnym tematem są warunki i kulisy samego przetargu ,a tu smród się unosi na kilometr, ale to inny temat. Po słynnych negocjacjach gazowych Pawlaka w 2010r, które przejdą do historii nauki w tej dziedzinie jako wzorzec pierwotny ANTYNEGOCJACJI ( jak zwykle musimy się czymś na świecie wyróżnić), nawet mocno nierozgarnięty premier wiedział by jaki gazoport wybudować i w jaki sposób aby mieć pokera w kartach ,ale znów nie MY i tak w kółko od 89r. Na czym stoimy---PRAKTYCZNIE nie znamy terminu oddania komercyjnie terminala, tym bardziej że nie wiadomo jakich kwiatków możemy spodziewać się po wykonawcy, którego biorąc pod uwagę niejasną umowę możemy pewnie co najwyżej pocałować w cztery litery. Z taśm wynika że chcieli nam ułożyć jakieś rury bez wymaganych atestów , namierzył to jakiś inspektor nadzoru , ale WŁOSI się poskarżyli gdzie trzeba i zleciał jakiś główny dyrektor od nadzorów----TUSK ostatnio sugerował w sejmie że te opóźnienia to przez te głupie surowe polskie przepisy. Drugie---nie mamy na widnokręgu żadnych kontraktów na dostawy w 2015r gazu szczególnie amerykańskiego ,oprócz katarskiego a to tylko 1,5mld. Pierwszy terminal w zatoce meksykańskiej otwiera się już w 2015 i to my powinniśmy być tam pierwsi w kolejce. Po trzecie--nawet jeżeli oddamy gazoport w 2015r to i tak w tej kadłubkowej formie (przepustowość = połowie importu) stanowi on nędzną kartę przy próbach renegocjacji kontraktu jamalskiego, a ta już w listopadzie 2014r.Biorąc pod uwagę powyższe, uważam że 100% beneficjentami tej sytuacji są Rosjanie, dlatego wniosek jest jeden,- TO ONI KREUJĄ POLITYKĘ ZAOPATRZENIA W GAZ W TYM KRAJU , a właściwie brak polityki. Odpowiadać za to powinien ten który powiedział przy okazji afery hazardowej że bierze to na KLATĘ tyle tylko że to kojarzy mu się z przyjęciem piłki , cóż mamy premiera klasy podwórkowej. NA ocenę merytoryczną odpowiedzialnego, przy okazji WOTUM NIEUFNOŚCI NIE MA SZANS wszak żyjemy w Europie wschodniej to i standardy mamy wschodnie na pewno w tym parlamencie ------jednym słowem sytuacja bez wyjścia ,za ten bajzel zapłacimy my wszyscy przy okazji rachunków z PGNIG premier przecież nie zrezygnuje ze swoich cygar po 50pln sztuka za którymi ugania się pół ambasady na KUBIE ---ALE, CHWILA DLACZEGO JA MAM ZA TO PŁACIĆ NIECH PŁACĄ----- LEMINGiiiiiiiiiiii,
116
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)