Przynajmniej mnie, mimo dwukrotnej próby nie udało się z Administracją skontaktować za pomocą polecanego nam formularza Kontakt.
Wczoraj wysłałam widomość z prośbą o umieszczenie moich walentynkowych obrazków na SG, bo zrobiłam je specjalnie dla Salonowiczów.
Notki nie umieszczono na SG, odpowiedzi żadnej nie otrzymałam.
Dzisiaj wysłałam kolejną wiadomość przez Kontakt z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego jedyna (wówczas) w Salonie okolicznościowa notka nie mogła znaleźć miejsca na SG.
Odpowiedzi nie otrzymałam.
To nieprzyjemny sposób olewania blogera.
Tylko dlaczego ten formularz nazywa się Kontakt?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)