Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
3 obserwujących
26 notek
13k odsłon
243 odsłony

Kazachstan ogniskiem nowej epidemii - chińska manipulacja czy fakt?

Wykop Skomentuj

Wicegubernator regionu Ałmaty, Serikzhan Beskempirow, zmarł 10 lipca z powodu dwustronnego zapalenia płuc, informuje agencja KazTAG. Informacja, jakich w kazachskich mediach wiele w czasie pandemii. Nic dziwnego tym bardziej, że jednym z objawów COVID-19 jest właśnie zapalenie płuc. A na koronawirusa chorują i umierają zwykli obywatele i przedstawiciele władz.

Dlatego w informacji o śmierci lokalnego polityka nie ma właściwie nic niezwykłego. Kolejny zmarły dziś na zapalenie płuc urzędnik w regionie Ałmaty to miejscowy główny oficer sanitarny Kajrat Baimukhambetow. Tyle że w obu przypadkach mówi się jedynie o obustronnym zapaleniu płuc. Ani słowa o koronawirusie. A przypadków śmierci spowodowanych obustronnym zapaleniem płuc w ostatnich dniach odnotowuje się w Kazachstanie tysiące.

Równocześnie, zagrożenie koronawirusem nie minęło. Niespełna dwa miesiące po zniesieniu kwarantanny w Kazachstanie, mieszkańcy kraju ponownie muszą zmagać się z – jak się wydawało zażegnanym problemem. Jak informuje nowo mianowany minister zdrowia Aleksiej Tsoj (jego poprzednik Jelzan Birtanow zrezygnował z funkcji po wykryciu u niego koronawirusa), możliwe jest, że do sierpnia liczba pacjentów z koronawirusem może wzrosnąć do 27 tysięcy przypadków dziennie. Obecnie oficjalnie zarejestrowano w Kazachstanie ponad 54 tys. przypadków COVID-19, wyzdrowiało ponad 14 tysięcy, zmarły 264 osoby (stan na 10 lipca).

1 lipca prezydent Kassym-Żomart Tokajew za pośrednictwem Twittera ogłosił, że władze Kazachstanu ponownie zarządziły kwarantannę (tym razem w łagodniejszej formie) - od 5 lipca do 19 lipca z możliwym przedłużeniem. Prezydent Tokajew zapowiedział, że jeśli po tym okresie sytuacja epidemiczna w kraju nie ulegnie poprawie, możliwość dalszej działalności rządu może zostać zakwestionowana i konieczne będzie jego rozwiązanie. Powód? Niewywiązanie się z zadań nałożonych przez prezydenta w ramach przeciwdziałania rozprzestrzeniania się epidemii.

Przybywa chorych na zapalenie płuc

Tymczasem, jak informuje Deutsche Welle, w ciągu ostatnich dwóch tygodni w republice odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań na obustronne zapalenie płuc. Według ministra Tsoja każdego dnia w kraju rejestruje się do 2,5 tys. nowych przypadków tego rodzaju zapalenia płuc. Pacjenci mają wyraźne objawy COVID-19, ale testy na koronawirusa dają wynik negatywny.

Nie wiadomo, ilu dokładnie chorych cierpi na ten rodzaj zapalenia płuc. Według Ministerstwa Zdrowia Kazachstanu szpitale są już wypełnione w 60 procentach, a 90 procentach w Ałmacie i Nur-Sułtan. Wielkość wzrostu zapadalności na obustronne zapalenie płuc można pośrednio ocenić na podstawie fragmentarycznych informacji z regionów.

24 czerwca Wydział Zdrowia Obwodu Aktobe ogłosił otwarcie oddziału pulmonologii w lokalnej przychodni. Stało się to po zarejestrowaniu 1257 pacjentów z rozpoznanym zapaleniem płuc w ciągu tygodnia. 22 z nich zmarło w dniu podjęcia tej decyzji. 29 czerwca w regionie Atyrau otwarto szpital z chorobami zakaźnymi z 400 łóżkami do leczenia pacjentów z zapaleniem płuc.

Wieści z chińskiej ambasady

Czy ogromny wzrost przypadków obustronnego zapalenia płuc w Kazachstanie to początek nowej epidemii? Taką sugestię wypusciła w świat ambasada Chin w Nur-Sułtan. Jak podała agencja Interfax, Ministerstwo Zdrowia Kazachstanu zaprzecza informacjom podawanym przez ambasadę na temat rozprzestrzeniania się nowej niebezpiecznej choroby:

Ministerstwo Zdrowia Republiki Kazachstanu oficjalnie oświadcza, że te informacje nie są prawdziwe. 

Ministerstwo zauważyło, że Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła stosowanie kodu odpowiadającego zapaleniu płuc, jeśli zakażenie koronawirusem jest diagnozowane klinicznie lub epidemiologicznie, ale nie jest potwierdzone laboratoryjnie .

Kazachstan pod tym względem, podobnie jak inne kraje na świecie, prowadzi rejestr i monitorowanie tego rodzaju zapalenia płuc, co pozwala na terminowe podejmowanie decyzji zarządczych mających na celu ustabilizowanie występowania i rozpowszechnienia zakażenia koronawirusem.

Z informacji podanych przez ministra Tsoja wynika, że:

Obecnie, ogólnie rzecz biorąc, okazuje się, że zapadalność w tym roku jest o 50 proc. wyższa niż zapadalność w ubiegłym roku. Teraz chcemy również przeprowadzić taką analizę zapalenia płuc. Ogólnie rzecz biorąc, we wszystkich krajach podejście jest następujące: zapalenie płuc - o charakterze wirusowym lub bakteryjnym - obecnie taktyka leczenia zapalenia płuc dokładnie w okresie walki z CVI jest zasadniczo identyczna z leczeniem przypadków ciężkiego CVI. Pracujemy teraz nad tymi standardami, aby możliwe było podejście do leczenia i hospitalizacji wszystkich pacjentów, niezależnie od tego, czy mają pozytywny, czy negatywny status koronawirusa, tak aby wszyscy otrzymywali dostępną opiekę. I w statystykach to odzwierciedlimy.

Warto w tym miejscu przypomnieć aktywność Chin sprzed kilku miesięcy, kiedy chiński portal Sohu.com opublikował artykuł "Dlaczego Kazachstan dąży do powrotu do Chin". Władze Kazachstanu zdementowały zawarte w tekście rewelacje, a chiński ambasador został wezwany na dywanik. Ponadto raport kazachstańskiego MSZ stwierdził, że publikacja „jest sprzeczna z duchem wiecznego kompleksowego partnerstwa strategicznego”. Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że ambasada Kazachstanu w Chinach wysłała notę ​​dyplomatyczną do chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Dodajmy jeszcze, że w lutym tego roku amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo apelował, by Kazachstan zachował czujność wobec inwestycji chińskich w tym kraju i wywierania wpływu przez Chiny. Wzywał też Kazachstan i inne kraje, aby dołączyły się do żądań wobec Chin, by te zaprzestały prześladowań mniejszości religijnych (chodzi przede wszystkim o wyznających islam Ujgurów). Pompeo odwiedził wtedy Kazachstan. Przestrzegał, że atrakcyjne chińskie inwestycje realizowane są kosztem suwerenności Kazachstanu i mogą zaszkodzić, zamiast pomóc, w długoterminowym rozwoju kraju.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości