Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
3 obserwujących
52 notki
38k odsłon
  2250   0

„Nie ma w świecie drugiego takiego kraju...”, czyli rzecz o niewygodnej prawdzie

Zdaniem Julii Horodeckiej, kierowniczki Zagranicznego Biura Handlowego Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Kazachstanie, „wszystkie narody i narodowości Kazachstanu żyją w zgodzie, nie ma żadnych konfliktów. Biorąc to wszystko pod uwagę, to chyba nie ma w świecie drugiego takiego kraju jak Kazachstan pod tym względem”. Niestety, jest to opinia co najmniej błędna. 

Swój pogląd przedstawicielka PAIH wyraziła na falach podcastu „Szlaki PAIH”, w którym polskim przedsiębiorcom przybliżane są kraje całego świata jako miejsca potencjalnych inwestycji i kontaktów biznesowych.

Nie sądzę, by pani Julia Horodecka nie znała realiów etnicznej koegzystencji w Kazachstanie. Przyznam, że trudno mi zrozumieć, dlaczego zamiast rzetelnego przedstawienia tych realiów, osoba publiczna uznaje, że działaniem na rzecz polskiego biznesu będzie tak otwarte mijanie się ze stanem faktycznym. (Że jest to mile widziane przez oficjalną stronę kazachstańską - nie mam wątpliwości).

A stan faktyczny jest taki, że co prawda, w Kazachstanie nie mamy do czynienia z trwałymi zbrojnymi konfliktami między poszczególnymi grupami narodowościowymi i etnicznymi, ale do mniej lub bardziej krwawych konfliktów co jakiś czas dochodzi. Dochodzi do nich punktowo i z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że nie wpływają one w znaczący sposób na gospodarkę kraju. Nie znam się na tym, ale tak zakładam. Równocześnie wiem jednak, że nawet niewielkie lokalne starcia mogą przerodzić się w mordercze, długotrwałe konflikty – zbrojne lub polityczne. Dlatego uważam, że rzetelne przedstawienie sytuacji bardziej leży w interesie polskich inwestorów, niż nieprawdziwe tezy o pokojowej wyjątkowości Kazachstanu. Rzetelna wiedza jest podstawą do unikania błędów i do osiągania zdolności przystosowawczej.

Dodajmy, że przedstawicielka BZ PAIH swoją deklarację o międzyetnicznej sielance sformułowała niewiele ponad rok po tragicznych wydarzeniach w miejscowości Masanchi, w dystrykcie Kordai, w obwodzie Żambył, na granicy z Kirgistanem…

Krwawy konflikt w Kordai

Wszystko zaczęło się 5 lutego 2020 r. od, wydawałoby się drobnego, zdarzenia na drodze, w którym starli się kierowcy i pasażerowie dwóch aut. Jednym samochodem jechali Kazachowie, drugim przedstawiciele dungańskiej – chińskiej, muzułmańskiej mniejszości. O co poszło dokładnie nie wiadomo, wiadomo natomiast, że pobici Kazachowie, w tym 80-latek, trafili do szpitala.

7 lutego lokalni policjanci próbowali zatrzymać podejrzany samochód, którym jechali przedstawiciele Dunganów. Podobno ścigani Dunganowie starli się z policją. Kilka godzin później w kilku wioskach regionu - Sortobe, Masanchi, Aukatty i Bulan Batyr - wybuchły starcia między przedstawicielami dwóch grup etnicznych.

O godz. 19 policja otrzymała wiadomość, że około 70 agresywnych ludzi zgromadziło się na obrzeżach wioski Masanchi. Doszło do pierwszych poważnych starć. Później okazało się, że w zamieszkach wzięło udział ponad 1000 osób. Uczestnicy pogromów, wyładowujący swoja złość na Dunganach, używali żelaznych przedmiotów, kamieni, broni, koktajli Mołotowa, stawiali też opór policjantom. Kazachowie podpalili dungańskie domy, sklepy, biurowce, samochody. Mieszkańcy spalonych domów uciekli do Kirgistanu.  

W wyniku konfliktu zginęło 11 osób, 185 zostało rannych (34 z nich wymagało hospitalizacji), a 47 osób zostało zatrzymanych. Koszty zamieszek wyceniono na 1,7 miliarda tenge. Konieczne było przesiedlenie około 20 000 ludzi do sąsiedniego Kirgistanu.Według akima regionu Żambył, Askara Myrzachmetowa, uszkodzonych zostało 36 budynków mieszkalnych, 11 obiektów użyteczności publicznej i 44 samochody.

Bijatyki, zamieszki, zabójstwa...

Ubiegłoroczne starcia to nie jedyne krwawe zamieszki etniczne na przestrzeni lat. Oto ich lista (poza już opisanym konfliktem) opracowana z zastosowaniem odwróconej chronologii:

W Sylwestra i Nowy Rok na przełomie lat 2018-2019 wybuchła bójka w restauracji mieście Karaganda. Samo zdarzenie nie miało podłoża etnicznego, wywołało jednak nastroje antyormiańskie, ponieważ w bójce zabity został 23-letni Kazach. Zatrzymano trzech sprawców. Wedle informacji medialnych byli to Ormianie. Zdarzenie wywołało gniew lokalnych mieszkańców, organizowano protesty przed posterunkami policji, w wyniku pomylenia Armenii z Azerbejdżanem, zaatakowano kawiarnię „Cafe Baku” w Semey. Kilka ormiańskich rodzin w obawie przed represjami musiało opuścić miasto.

Do starć między Kazachami i Turkami doszło w lutym 2016 roku, w miejscowości Butylo, w regionie Żambył. Sprowokowało je włamanie dokonane przez 17-letniego Turka włamał do prywatnego domu. Napastnik zabił wówczas 5-letniego chłopca narodowości kazachskiej. W rezultacie domy Turków we wsi zostały obrzucone kamieniami.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka