Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
4 obserwujących
66 notek
48k odsłon
  162   0

Nur-Sułtan - brat widmo Gdańska

Na miejscu akima Nur-Sułtanu poczułbym się nieswojo oglądając oficjalną stronę Gdańska poświęconą jego miastom partnerskim. Poza listą tych 13 miejscowości niewiele więcej można tam znaleźć. A gdy wejdzie się w zakładkę poświęconą poszczególnym partnerom można zdziwić się – rozczarować – jeszcze bardziej… Nie dość, że strona i same zakładki zrobione po amatorsku, „na odwal”, to jeszcze w przypadku Nur-Sułtanu wykazano się absolutną niekompetencją i zaniedbaniem.

Dlaczego? Ano dlatego, że wśród miast partnerskich stolicy Kazachstanu w ogóle nie ma. Właściwie jest, ale jakby jej nie było. Jedyne bowiem, czego możemy dowiedzieć się o kazachstańskim partnerstwie grodu nad Motławą, to tyle, że dotyczy ono… Astany. Nikt nie raczył zauważyć zmiany nazwy stolicy Kazachstanu i pofatygować się do naniesienia odpowiedniej korekty. Szczegół? W tzw. relacjach bilateralnych takie szczegóły, jak mi się zdaje, mają spore znaczenie. Tak więc miastem partnerskim Gdańska wciąż jest Astana. Można by pomyśleć, że to partnerstwa do władz Gdańska znaczy niewiele i jest czysto symboliczne, wręcz „byle by było”, albo „niech sobie będzie, skoro już jest”.

image

Można tak pomyśleć tym bardziej, że jeśli wejdzie się w zakładkę poświęconą Astanie (bo przecież nie Nur-Sułtanowi) informacji tam będzie tyle co kot napłakał. Dowiemy się, czego współpraca obu miast dotyczy – lub też, czego miałaby dotyczyć, gdyby jakkolwiek była realizowana – zobaczymy fatalnie skopiowany herb kazachstańskiej stolicy oraz dotrzemy do kopii umów o partnerstwie. Skoro informacji o efektach tego partnerstwa nie ma, można odnieść wrażenia, że współpraca jest czysto „papierowa”. Zresztą, pierwsza, zawarta w 1996 r., umowa dotyczy współpracy z Akmołą – tak wówczas jeszcze Astana się nazywała i dopiero oczekiwała na oficjalne przyznanie stołecznego statusu. Umowa kolejna to już dokument dotyczący Astany. Umowy z Nur-Sułtanem wciąż brak…

(Przy okazji – za sprawą umowy z 1996 r. Gdańsk był pierwszym miastem partnerskim Akmoły, potem Astany.)

Ta pierwsza umowa sprzed 25 lat jest dość ogólna. Druga, podpisana z władzami Astany w 2003 r., jest poszerzona i znacznie bardziej dokładna, a efekty realizacji punktu 1 – poświęconego wymianie doświadczeń dotyczących rozwoju demokracji lokalnej przez oba miasta – najbardziej chciałbym poznać.

Nie wiem, czy ta symboliczna, zdaje się, współpraca miast odległych o kilka tysięcy kilometrów, jest dla władz Gdańska tak nieważna, że właściwie nie istnieje i nie ma o czym pisać, czy może ktoś po prostu zaniedbuje międzynarodowy PiaR miasta Neptuna. Tak, czy inaczej, kiedy zagląda się na takie strony (może ktoś liczy na to, że na tę stronę nie zajrzy nikt?) trudno odnieść wrażenie, że ma się do czynienia z czymś traktowanym w Gdańsku poważnie.

Oczywiście, może być i tak, że władze Gdańska kontestują dokonaną w roku 2019 zmianę nazwy stolicy Kazachstanu - z powodów politycznych lub estetycznych. Myślę jednak, że chodzi o coś znacznie bardziej prozaicznego…

Podsumowując: liche to, dobrego świadectwa Gdańskowi nie czyni, a w kontekście zakresu działań oraz kwot wydawanych przez miasto na promocję oraz budowanie relacji wewnętrznych i zewnętrznych, jest wręcz szokujące.

Czytaj też: Bezimienne miasto - tożsamość mieszkańców stolicy Kazachstanu w kontekście zmiany jej nazwy

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka