0 obserwujących
1 notka
439 odsłon
  422   0

Najdzielniejsi z dzielnych

mjr. Wacław Kryński
mjr. Wacław Kryński
Szkic historii rajdu Dywizjon Kawalerii KOP „Niewirków” we Wrześniu 1939 r.

Najdzielniejsi z dzielnych!

Dywizjon Kawalerii KOP „Niewirków” we Wrześniu 1939 r.

Opracowałem „własne” wspomnienia o Kawalerii KOP.

Ze dzieciństwa doskonale pamietam opowieści ojca, o przejściu „jakiejś” kawalerii przez moją rodzinną wieś. Jednak mimo starań i poszukiwań do wiosny 2021 r. nie miałem pojęcia jaki mógłby to być oddział i skąd mógł się znaleść w mojej rodzinnej miejscowości. Dopiero po przeczytaniu wspomnień Pani Marii Filanowskiej odkryłem, że z dużym prawdopodobieństwem musieli to być KOPiści pod dowództwem majora kawalerii Wojska Polskiego Wacława Kryńskiego. Muszę zaznaczyć, że sam jestem zdziwiony, że po 80 latach udaje się jeszcze odtworzyć jakieś szczegóły dotyczące wydarzeń sprzed tylu lat. Oczywiście mało istotne dla historii Polski ale dla mnie niezmiernie istotne bo stanowiły poważną część mojej edukacji historycznej i przyczyniło się do wykształcenia antybolszewickiej postawy, która pozostała na całe życie.

Do zupełnie nieznanej historii rajdu Dywizjonu z Niewirkowa „pod prąd” pod Kock a właściwie pod Garwolin, chcę przytoczyć kilka ustalonych przeze mnie faktów. Pan major Kryński nieustannie walcząc wyprowadził swój oddział ok 500 km z kresów Wołynia, spod granicy z Sowietami w ostatnią bitwę Września 1939 roku pod Kockiem.

„Pan Major Kryński” bo tylko tak zwracali się o swoim dowódcy jego żołnierze.

Dywizjon Kawalerii KOP rozpoczął rajd w dniu 17 IX z Niewirkowa. Trudno określić wielkość Dywizjonu, spotkałem się z informacją o 3 szwadronach i 6 ckm na taczankach. 28 września pod Jabłoniem po boju w Paszenkach major Wacław Kryński podporządkował Podlaskiej Brygadzie Kawalerii dwa etatowe szwadrony rtm. Tadeusza Domańskiego i rtm. Jana Suchcickiego oraz 6 ckm-ów na taczankach. Wiemy, że po drodze do Dywizjonu dołączali ułani z Konnego Przysposobienia Wojskowego „Krakusi”. Organizacji paramilitarnej prężnie działającej na Wołyniu i ściśle współpracującej z KOP Niewirków. Prawdopodobnie to właśnie oni dostarczyli oddziałowi przewodników i swoją znajomością terenu umożliwili Majorowi przeprowadzić Dywizjon przez cały Wołyń.

Ale po kolei. Niewirków to niewielka wieś na Wołyniu w której stacjonował od 1924 roku, roku w którym powstał KOP, 4 szwadron kawalerii KOP oraz szwadron młodych koni KOP. Szwadron w Niewirkowie od 1934 roku pełnił funkcję szwadronu szkoleniowego szkoły podoficerów kawalerii KOP. W wyniku reorganizacji KOP przeprowadzonej w 1937 roku, szkolny szwadron kawalerii KOP „Niewirków” został przeformowany w Dywizjon Kawalerii KOP „Niewirków”. KOP „Niewirków” administracyjnie podlegał pod KOP „Hoszcza”, jednak od 1 kwietnia 1939 roku posiadał już własne kwatermistrzostwo. Dywizjon wchodził w skład pułku KOP „Zdołbunów”. Pod względem wyszkolenia podlegał inspektorowi południowej grupy szwadronów kawalerii KOP. (2)

Szwadron był podstawową jednostką taktyczną kawalerii KOP. Zadaniem szwadronu było prowadzenie działań pościgowych, patrolowanie terenu, w dzień i w nocy, na odległości nie mniejsze niż 30 km, a także utrzymywanie łączności między odwodami kompanijnymi, strażnicami i sąsiednimi oddziałami oraz eskortowanie i organizowanie posterunków pocztowych. Wymienione zadania szwadron realizował zarówno w strefie nadgranicznej, będącej strefą ścisłych działań KOP, jak również w pasie ochronnym sięgającym około 30 km w głąb kraju (1) Szwadron był też jednostką organizacyjną, wyszkoleniową, macierzystą i pododdziałem gospodarczym. W skład szwadronu wchodzić miały cztery plutony liniowe (po reformie kawalerii w roku 1930 i przejściu na system „trójkowy” 3 plutony) i drużyna dowódcy szwadronu. Według etatu szwadron liczyć powinien trzech oficerów, 19 podoficerów i 65 ułanów. Na uzbrojeniu posiadał 77 karabinków, 7 pistoletów oraz 82 szable (2).

Szwadron remontowy lub szwadron młodych koni zajmował się kupnem, przygotowaniem i wyszkoleniem koni do służby w kawalerii. W razie potrzeby był przeformowywany w szwadron liniowy. W takiej jednostce w Niewirkowie służył kapral pan Władysław Piątek.** „Kupowano dla kawalerii konie, które miały ukończone 3 lata, zupełnie surowe. W pułkach kawalerii przydzielane co roku młode konie były wcielane do szwadronów zapasowych, pod opiekę podoficerów ujeżdżaczy i szeregowców starszego rocznika, dobrych jeźdźców i tam powoli wdrażano je do służby w szeregach. Odbywało się to zgodnie z obowiązującą, zatwierdzoną do użytku służbowego przez Ministerstwo Spraw Wojskowych „Instrukcją ujeżdżania koni” z roku 1928, unieważnioną następnie w roku 1936 przez wprowadzenie nowej rozszerzonej wersji, zatwierdzonej do użytku służbowego przez Ministra Spraw Wojskowych, gen. dyw. Tadeusza Kasprzyckiego. Koń był przygotowywany do służby do ukończenia pięciu i pół roku. Następnie trafiał do szwadronu liniowego, jednak do ukończenia sześciu lat był oszczędzany jako koń młody, np. w ograniczonym stopniu był wykorzystywany w manewrach międzybrygadowych.” (3)

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura