Rozwój sztucznej inteligencji niesie ze sobą wiele korzyści, ale także zagrożenia, z których jednym może być nasilająca się grafomania. Paradoksalnie nie polega ona dziś na nadmiernej potrzebie samodzielnego pisania, lecz na masowym zlecaniu pisania maszynom. Teksty tworzone przez sztuczną inteligencję powstają szybko, łatwo i bez większego wysiłku ze strony człowieka, co sprzyja ich niekontrolowanej produkcji.
Autorzy takich treści często nie dbają o zwięzłość wypowiedzi. Skoro koszt pracy jest zerowy, nic nie powstrzymuje ich przed generowaniem coraz dłuższych i liczniejszych tekstów. W efekcie powstają wypowiedzi, których nikt nie chce czytać, bo są zbyt rozwlekłe i jest ich zbyt dużo.
W ten sposób sztuczna inteligencja może wzmacniać grafomanię rozumianą jako produkcję nadmiaru tekstu. Zagrożenie nie tkwi więc w samej technologii, lecz w sposobie jej używania: w pokusie zastąpienia refleksji ilością i łatwości tworzenia treści.
PS. Powyższy tekst stworzył na moją prośbę ChatGPT (nieco go skróciłem i delikatnie zredagowałem).


Komentarze
Pokaż komentarze (8)