Komunikat afgańskiej agencji informacyjnej:
Opinia publiczna naszego kraju przyjmuje z oburzeniem przetrzymywanie w areszcie żołnierzy regularnej armii Afganistanu, którzy ostrzelali ogród ambasady polskiej w Kabulu. Niezrozumiały jest wniosek prokuratury o uwięzienie żołnierzy, a tym bardziej zgoda sądu na zastosowanie tego środka zapobiegawczego. Argument, że chodzi o wnikliwe zbadanie sprawy i ewentualne ukaranie osób winnych śmierci polskich kobiet i dzieci, jest mało przekonujący. Ludzie współczują niewinnym żonom i malutkim dzieciom aresztowanych żołnierzy. Podkreśla się ich nienaganną dotychczasową służbę a także olbrzymi stres, jakiemu są poddawani, walcząc z partyzantami talibańskimi. Oddział, w którym służyli oskarżeni żołnierze, kilka dni wcześniej został zaatakowany przez talibów, co wywołało wśród ludzi atmosferę podwyższonego napięcia. Granatnik, którego żołnierze używali, nie był najwyższej jakości. Stwierdzono, ze wystrzeliwane z niego pociski mają spory rozrzut.
Najważniejszym argumentem za odstąpieniem od ukarania obwinionych jest jednak wpływ, jakie mogłoby ono wywrzeć na prestiż i morale całej afgańskiej armii. Ewentualne skazanie naszych żołnierzy to woda na propagandowy młyn przeciwników naszego demokratycznego rządu. Co gorsza, w przyszłości żołnierze, zamiast bez zastanowienia strzelać do wroga, mogliby zacząć myśleć o bezpieczeństwie cywili, co negatywnie wpłynęłoby na ich zdolności bojowe.
A że w trakcie ostrzału zginęły niewinne żony i malutkie dzieci polskich dyplomatów? A kto by się tam przejmował życiem jakichś brudnych katolików... Nieprawdaż?
Prawdaż, niestety...


Komentarze
Pokaż komentarze