Kiedy czuję euforię złych, spoglądam w okno: słońce, obłoki, gwiazdy, deszcz - mijają pory roku, a cóż dopiero tiumfujący proch.
ślady
Drży gałązka. Minął dzień.
Widzisz, czego nie ma już.
Ptak odleciał niczym rok.
Stulecie – jego sen.
Wiosna
powrót Poezja ziemi nigdy nie umiera. John Keats szedłem między polem a polem zieleń witała mnie myślałem o uprawie ziemi to było jak zwrócenie twarzy ku słońcu gdybyś rzekł coś o ujarzmianiu żywiołów nie zrozumiałbym chciałem chyba wówczas wyzwolić Ziemię
Lato
owoc pokory
perła w posadzce
między cegłami
świeci
temu
który przyklęknie
pochyli głowę
Jesień
mądrość traw
trawa ugina się
i podnosi
twoje stopy
czynią ją trwalszą
wietrze
Zima
Michale*
Nikt. Tej odpowiedzi czekasz
mierząc włócznią w gardziel
Smoka. Pradawna nicość
pochłania sama siebie.
* Michał – greckie Michael, hebrajskie Myka’el: „Któż jest jak Bóg?” Archanioł, pogromca Smoka.






Komentarze
Pokaż komentarze