"Jeżeli uznamy, że Grupa Trzymająca Władzę była piórem, a Jakubowska była stalówką, to skoro ona jest niewinna, to nie ma również tej grupy. - powiedział Włodzimierz Czarzasty na antenie TVN24."
http://wiadomosci.onet.pl/1662179,11,item.html
Przypomniały mi się zapewnienia Janusza Tomaszweskiego - mechanika samochodowego i ministra spraw wewnętrznych w rządzie AWSu, że w Polsce nie ma mafii.
Post sctriptum
Czy partia Lecha Wałęsy - ChD III RP, miała być przykrywką dla działań i interesów mafii pruszkowskiej i tajnych służb?
Czy partia Lecha Wałęsy - Chrześcijańska Demokracja III RP, miała być przykrywką dla działań i interesów mafii pruszkowskiej i tajnych służb?
To pytanie zadaję sobie już do dłuższego czasu. Wszystko wskazuje na to, że budowniczowie tejże partii a szczególnie jej wiceprzewodniczący Piotr Błażejewski, był przez długi czas powiązany z ?Pruszkowem? poprzez zabitego w 1996 roku Krzysztofa Kiełbińskiego ps. ?Kiełbasa?. Łączyły ich ścisłe związki rodzinne, ponieważ ?Kiełbasa? był szwagrem Błażejewskiego.
Działką w strukturach "Pruszkowa" tego bardzo niebezpiecznego gangstera był hazard - kasyna i salony ?jednorękich bandytów?, oraz handel bronią poprzez tajne służby ? WSI. Przedstawione informacje pochodzą z zeznań procesowych - "Masy". Kolejnym budowniczym tejże partii, jest wszystkim dobrze znany były minister MSWiA w rządzie Jerzego Buzka - Janusz Tomaszewski. Na przewodniczącego wybrano, co zrozumiałe ? Lecha Wałęsę. Kto jeszcze (osobowo) budował to ?monstrum?, jest owiane ścisłą tajemnicą?
Przy tej okazji przypominam sobie oskarżenia, jakie padły kilka lat wstecz przeciw ?prawej ręce? Lecha Wałęsy - Mieczysławowi Wachowskiemu. Dotyczyły one rejsu dookoła Ameryki Południowej i Łacińskiej na jachcie ?Zawisza Czarny? i przemytu na jego pokładzie do Polski (ponoć) 3 ton kokainy. Ładunek w całości należał do ?Pruszkowa?. Dodam jeszcze ,że Piotr Błażejewski był współwłaścicielem firmy ochroniarskiej "Husaria" mieszczącej się w Pruszkowie, którą następnie przejął - Solid.
Jaką rolę miał odegrać Piotr Błażejewski tworząc w takim a nie innym składzie, tę partię? Kto miałby ją finansować? Została założona w lipcu 1998 roku, a za główny cel obrała sobie wejście do parlamentu w 2001 roku. Na szczęście nie dostała się do Sejmu i wypadła na polityczny śmietnik.
Co robią i czym się zajmują dziś, główni założyciele i reżyserzy CHD III RP? Lecha Wałęsę widzimy codziennie w telewizji. Tomaszewski gdzieś zniknął. Błażejewski wykupił w Żyrardowie około 1/3 budynków po byłej fabryce lnu ( 15600 m kw.) i przerabia je na mieszkania, galerie, hotel i ponoć jakieś kasyna.
Uważam, że założycielami, jak i niektórymi członkami tej partii ( oprócz Wałęsy) powinny już dawno zainteresować się "odpowienie" instytucje do tego powołane.
Dodano 16.10.2006
Tak się dziwnie składa, że w porcie Lecha Wałęsy - CHD III RP zacumowali w swoim czasie tacy ludzie jak Piotr Błażejewski z Pruszkowa czy były prokurator wojewódzki z Łodzi - Marek Gumowski ( był już z Wałęsą, gdy powstawała BBWR). Bardzo interesujące jest także to, jak ich drogi życiowe a zwłaszcza kariery polityczne i biznesowe potrafiły się ze sobą powiązać i spleść. Do tego duetu dochodzi trzeci bohater - Sławomir Miller, przyrodni brat Leszka Millera, który zacumował w innym porcie - na Śląsku. Co łączy tych trzech panów? Interesy, bo cóżby innego!
Zacznijmy do Marka Gumowskiego i jego powiązań z niejakim Robertem Hammerlingiem vel Hamerlikiem z Krakowa, właścicielem firmy EKF ( Europejska Korporacja Finansowa), oraz grupy inwestycyjnej ROHA, gdzie zasiadał w RN tychże ?korporacji?. EFK jak i ROHA to wyjątkowo paskudne firmy, którymi od wielu lat interesuje się wymiar sprawiedliwości. Za czasów rządów AWS i UW a następnie SLD miały się w najlepsze, ponieważ ze względu na swoje biznesowo - polityczne koneksje, działały bezkarnie. Afery wokół krakowskich nieruchomości, kopalń węgla i koksowni na Śląsku, ZNTK-ów są dziełem ludzi skupionych wokół Roberta Hammerlinga. W przypadku ZNTK-ów bardzo negatywną rolę odegrały fundusze inwestycyjne ? Foksal, Jupiter, Hetman i Kazimierz Wielki. Umowy sprzedaży, które zawierały NFI z podstawionymi do tego procederu spółkami Feniks i Surfinia, były skrajnie niekorzystne i nie miały ekonomicznego uzasadnienia.
Szefem, RN ROHA i EFK w tamtym czasie był ? Sławomir Miller. Magią swojego nazwiska potrafił skupić wokół siebie ponad partyjny konglomerat, złożony z ludzi wywodzących się z różnych opcji politycznych. Przeważnie to drugi (często skompromitowany) ?garnitur? lewej i prawej strony sceny politycznej. Oprócz wyżej wymienionych, w tej finansowo ? przestępczej menażerii, zasiadali także Andrzej Szarawarski były minister i oddany przyjaciel w rządzie Leszka Millera, Henryk Dyrda śląski baron SLD, czy nieżyjący minister sportu Jacek Dębski, Marek Kempski były wojewoda śląski z ramienia ?S? oraz wielu innych politycznych bankrutów. Po pewnym czasie na stanowisku szefa RN Millera zastąpił go - Jan Lityński dziś z PD. Można bardzo dużo o nich pisać, ale wyłącznie w niekorzystnym świetle. Nie powinny raczej już nikogo dziwić powiązania brata Leszka Millera, szczególnie z baronami paliwowymi ze Śląska, którzy zamieszani są z kolei w ? aferę paliwową?. Pod poniższymi likiami więcej informacji na ten temat.
http://nowaonline.strefa.pl/52_Adamczews...
http://lubliniec.naszemiasto.pl/wydarzen...
Kolej na Piotra Błażejewskiego, o którym na wstępie już pisałem, oraz Marka Gumowskiego. Ci dwaj panowie tworzyli trzon - CHD III RP. Dlatego zakładam, że musieli się znać i ze sobą współpracować. Jak już widać, łącznikiem pomiędzy Piotrem Błażejewskim a Sławomirem Millerem mógł być Marek Gumowski. Skąd taki wniosek? Już wyjaśniam. Po upadku największej z żyrardowskiej fabryk ? Zakładów Lniarskich, Sławomir Miller wszedł w posiadanie ?perły? pięknego stuletniego budynku zwanego - ?Kantorem?, w który zasiadała dyrekcja fabryki. Wartość budynku szacowano przez rzeczoznawców nieruchomości ?lekko? na około 1 600 000 PLN. Miller nabył go, za połowę tej sumy. Pozostały majątek fabryki około 1/3 nabył za grosze - Piotr Błażejewski. Nie sposób jest nie powiązać ze sobą tych faktów, szczególnie, że nieruchomości trafiły akurat w ręce nikogo innego, jak tylko tych ?biznesmenów?. To może dziwić, a jeszcze bardziej zastanawiać.
Gdyby połączyć to z aferą tzw. ? złotych kont?, mamy jakby pełen obraz. Przypomnę tylko, że operacja "złote konta" w którą zamieszany jest Sławomir Miller, jest jednym z największych przekrętów mafii. Kilkunastoosobowa grupa biznesmenów i gangsterów wykorzystała blisko 300 kloszardów i bezrobotnych do wyłudzenia pieniędzy z kont kilku największych banków. Pieniądze miały posłużyć mafii do finansowania produkcji narkotyków. Nie pozostaje nam nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i czekać na efekty pracy wymiaru sprawiedliwości.





Komentarze
Pokaż komentarze