Kisiel Kisiel
30
BLOG

Ocho, Trybuna Kowala Filarem podpiera

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 0
Fajnie, prawda? Jak się czujecie "obrońcy" czci PiSu?

Kilka dni temu dostały mi się baty od zwolenników PiSu za krytykę tej partii. Nic nowego, wcześniej to samo słyszałem od zwolenników Wałęsy, Suchockiej i AWSu. Jesteś okropny, bo kalasz swoje gniazdo. I dalej: głupek, naiwniak, może nawet prowokator, a niewykluczone, że kryptokomunista. Oskarża Wałęsę, znaczy się lubi i szanuje Kwacha. Ma coś za złe rządom Suchockiej i Buzka, więc ciemniak.  A ja uważam usprawiedliwianie kontaktów z instytucją wyrosłą z moskiewskiego pnia za głupotę albo obłudę. Pomijam w tej chwili butne przeświadczenie ludzi służb, że oni to państwo, a demokracja jest tylko sztafarzem. O tym napiszę w odrębnym poście.


Trybuna: Nie ma podstaw do zarzutu moralnego

2008-01-12 08:03


Ja tej całej paranoi nie rozumiem - mówi wiceszef sejmowej Komisji Ustawodawczej, prawnik, prof. Marian Filar (LiD), pytany przez "Trybunę", czy nieumieszczenie Pawła Kowala w raporcie z likwidacji WSI można uznać za złamanie prawa.


- Jeżeli ktoś oddaje te, czy inne usługi suwerennemu państwu, to gdzie w tym podstawa do jakiegoś zarzutu moralnego? Jak można stawiać zarzut komuś, kto oddawał usługi legalnemu organowi demokratycznego, niezawisłego państwa - dziwi się profesor.


Jego zdaniem, jeśli ktoś świadczył usługi WSI, legalnemu organowi III RP, to nie może mieć zarzutów charakteru moralnego. - Wszystko inne jest efektem tej niekonsekwencji, a w szczególności podział na takich, których można ujawniać i których nie wolno ujawniać oraz decyzja, kto trzyma ten długopis w ręce, a kto nie. Jaką mamy gwarancję, że organy III, IV, czy tam jakiej by nie było Rzeczypospolitej nie podejmą kiedyś decyzji o likwidacji np. straży granicznej i utworzeniu korpusu ochrony pogranicza? Czy to znaczy, że jak ktoś pracował w straży, będzie wyzuty z honoru? - pyta prof. Marian Filar.


http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10322


Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka