Kisiel Kisiel
71
BLOG

Trzeba mieć poczucie humoru

Kisiel Kisiel Kultura Obserwuj notkę 1

Olek Rozenfeld senior pomieszkiwał w latach osiemdziesiątych w Izraelu, ale nie za długo, bo jak powiada: Nie mógł wytrzymać, bo za dużo tam Żydów. 

Nieżyjąca już Babcia Kiepska, czyli wspaniała Krystyna Feldman (z ojca lwowskiego aktora półżydówka) opowiedziała kiedyś taką anegdotkę z czasów swej pracy w łódzkim Teatrze Nowym. Trwały próby do Zwycięstwa, takiego socrealistycznego produkcyjniaka. Była to rzecz o zakładaniu spółdzielni produkcyjnej. Na scenie odbywa się zebranie spóldzielni. Przygotowujący się do swojej kwestii Stanisław Bryliński, mąż pani Krystyny, spogląda na towarzystwo na scenie, a tam aktorzy o wyglądzie niedwuznacznym, jak to określiła Krystyna Feldman, Mieczysław Wald, Wanda Jakubińska, Julia Temerson i kilka innych osób wyglądających podobnie. Bryliński patrzy, patrzy i w końcu się odzywa: To chyba jest kibuc, a nie zebranie spółdzielni produkcyjnej.

Za to lubiłem i lubię tych ludzi. Mają poczucie humoru. 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura