Kisiel Kisiel
65
BLOG

Mirosławiec - hipotezy internautów

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 0
 

Brawo w końcu coś wiemy!

"Pilot CASY manewrował tuż przed lądowaniem" zazwyczaj jak sie parkuje auto to też sie manewruje i robi małe korekty ale żeby samolotem? to ci niespodzianka, za tydzień kolejny hit! dowiemy się z jaką prędkością leciał samolot


~pogromca debili , 30.01.2008 08:10

 

Samolot nie był w osi pasa

Każdy, kto wie, choćby od Pana Prezydenta, nie wspominając o nipożądanych zdjeciach, że samolot uderzył w tor kolejowy a potem wpadł w las i potrafi wyszukać w sieci zdjecie satelitarne lotniska powinien zauważyć, że takiego miejsca nie ma w osi pasa, tylko w lewo od osi. Wielkie tajemnice! Odkrycia ślepców. Istotne jest, czy pilot po pierwszej próbie lądowania wzniósł sie w góre, ponad podstawę chmur, czy próbował nawrotem, na niskiej wysokości skierować samolot na oś pasa.


~k , 30.01.2008 07:38

 

Wiem jak było...

Wiem jak było pilot robi drugie podejście melduje że widzi pas startowy a w rzeczewistosci przy słabej widoczności myli go z torowiskiem. Orientuje sie ze popełnił bład jest juz na małej wysokości robi gwałtowny skręt w stone pasa. Czy to wskutek przeciągniecia czy to wskutek małej wysokości zachacza skrzydłem o torowisko co moim zdaniem ewidentnie widać na zdjeciach. Zauważcie że tory nie są zerwane tylko wgięte czymś ostrym do wewnątrz naprzykład czym ? ano końcówką skrzydła samoloty. Prosze tez spojrzeć na ułożenie szczątków samolotu wszystko na kupie. Z tego co wiem ten samolot powinien wpadając na las wykarczować go w końcu to 20 ton masy a szczatki powinny byc porozrzucane na wiekszej odległości. Mysle że uderzenie o tory wychamowało maszyne przekręciło ja i zwaliła sie w jednym miejscu.


~Zanjomy , 30.01.2008 09:15

 

lądował na torach kolejowych, pomylił tory w lotniskiem, od razu to

można wydedukowac, pytanie tylko jak to się stało, że doswiadczony pilot popelnia taki bład, nie wierzy urządzeniom naprowadzającym tylko leci tam gdzie wydaje mu sie, że jest lotnisko?


~ekspert , 30.01.2008 08:23

 

Czy aby nie pomyłka???

Zdarzaja sie takie przypadki, ale w tym przypadku widocznosc pod chmurami byla calkiem dobra.


~Krzysiek , 30.01.2008 07:12

 

Czy aby nie pomyłka???

W tym przypadku, taki przypadek byłby zbyt przypadkowy...


~ozrabal , 30.01.2008 07:24

 

Czy aby nie pomyłka???

Przecież samolot w ostatniej chwili leciał w poprzek, a nie wzdłuż toru.


~zez , 30.01.2008 07:19

W osi pasa za torami nie ma żadnych drzew

Widać dokłanie na Google Earth. Tory są od południowej strony pasa w odlegości ok. 900 metrów. Z lewej strony torów faktycznie są drzewa. Zdjęcia w  
TVN24 pokazywały wrak leżący pomiędzy drzewami. Pilot musiał wykonywać manewr podejścia na bardzo ciasnym kręgu i małej wysokości (podstawa chmur 90 metrów). Prawdopodobnie zahaczył skrzydłem, lub wysuniętym podwoziem o drzewa.


~Looker , 30.01.2008 07:56

 

Pilot na zbyt małej wysokości podjął gwałtowny skręt, zeby wyjść na oś lotniska

Co do tego nie ma wątpliwości. Zaczepił skrzydłem o drzewa, nasyp i rozbił 300m od osi lotniska.
Problemem do rozwiązania pozostaje tylko, na ile był to jego błąd, na ile awaria samolotu (np błąd wskazania wysokościomierza, awaria silnika, ) lub czynnikiki atmosferyczne: np. nagły podmuch wiatru, oblodzenie.
Osobiście przypuszczam, że nie była to awaria samolotu, a czynniki atmosferyczne jedynie dołożyły się do błędu pilota.  
Po prostu w ciemności, przy padającym deszczu pilot zszedł zbyt nisko i podejmując ostry skręt korygujący, co automatycznie powoduje obniżenie wysokości, zaczepił. Po prostu był za nisko, żeby korygować.


~asia , 30.01.2008 08:58

 

300 metrow... akurat tyle, ile przy tej predkosci...

...pokonalby samolot ,nagle omijajac przeszkode w trakcie podchodzenia. czy ta przeszkoda to samolot?? ladujacy, lub startujacy?? w wojsku niczego sie nie dowiesz... a zeznania wojskowych, mozna sobie w buty wsadzic...powiedza to, co trzeba powiedziec...


~opinia , 30.01.2008 07:02

 

Każdy manewr w bok to obniżenie lotu, jeżeli dodać do tego np: przechylenie

skrzydeł, to utrata wysokości przerasta wszelkie wyobrażenia pilotów, którzy mają Wielkie doświadczenie, ale tylko na kilkusetmetrowych wysokościach, na niskich , granicznych wysokościach ich doświadczenie równa się 0, słownie - zero.


~Dedal , 30.01.2008 08:21

 

Film w TVN 24

Z filmu pokazywanego w TVN 24 wynika, że samolot skrzydłem orał ziemię jeszcze przed torem kolejowym, skrzydłem zawadził o tor i rozbił się w lesie za nim. Czyli robił w tym czasie głęboki skręt.


~zez , 30.01.2008 07:17

 

wystarczyło spojrzeć na foty w tvn

Kąt położenia wraku w stosunku do torów kolejowych, potem położenie torów w stosunku do pasa startowego i od razu było widać na fotach lotniczych gdzie musiał upaść wrak. Do osi pasa bardzo daleko mu było. Tak jakby robił nalot pod dużym kątem w stosunku do osi pasa, a od torów do strefy bezleśnej (nad którą samolot powinien jeszcze lecieć na sporej wysokości) jest dość blisko. Więc i kąt nalotu zły, i musiał dosłownie "zwalić się" w dół niemal pionowo (tory mają niewielkie uszkodzenia a gadanie że zawadził o nie jest troche śmieszne bo musiałby wyciąć sporą przecinkę po obu stronach, a tej nie ma).Mętna sprawa...


~sloma , 30.01.2008 08:45

 

Manewr wykonywany przy niskiej prędkości i wysokości - typowy błąd pilota

samolot spadł jak kamień - bo stracił utrzymującą go w powietrzu siłę. Aby samolot mógł wykonywać zwrot w powietrzu - musi mieć do tego odpowiednią prędkość lub zapas wysokości. Tutaj nie było ani jednego ani drugiego, dlatego samolot spadł. Teraz będą wybielać pilota:)


~astronauta , 30.01.2008 08:41

 

Prawda jest bardziej prozaiczna.Pilot był od rana na nogach,zmęczony,zrobił

międzylondowań,rozwoził ludzi jak taxi a każda takie lądowanie jest bardzo wyczerpujące a na dodatek z tyłu mu gadali nad głową jak ma wylądować i zdenerwował się i zrobił błąd


~rodak , 30.01.2008 08:36

 

A może pilot dostał zawału i padł na drążek?

możemy sobie gdybać, a i tak nie zgadniemy, chyba że zatrudnimy spirytystę


~Zuzu , 30.01.2008 08:20

 

Błąd pilota wykluczam na 100 procent. Pomyślcie

wieziecie bardzo ważne osoby. Ryzykujecie ?


~Fater , 30.01.2008 08:29

 

Wyjaśnienie jest jedno.

Za sterami nie siedział pilot CASY.Przecież on był porucznikiem, a jeżeli jakiś pan generał lub pułkownik postanowił sobie wylądować to porucznik nie mógł odmówić  
(ci co znają wojsko to wiedzą o czym mówię.)A pan nowy pilot pewnie CASA nie latał nigdy, lub co gorzej był za sterami samolotu jakiegokolwiek bardzo dawno.Dlatego nie trafił pierwszy raz na pas startowy.Jednak nie honor było oddać stery porucznikowi w obecnosci kolegów generałów.Więc na siłę lądował 2 raz ze znanym skutkiem.


~Jerzy , 30.01.2008 09:03

 

Alkochol szkodzi zdrowiu

przekonali się piloci CASY


~SAB , 30.01.2008 08:02

 

czuję na odległość tzw czynnik "osób trzecich". Może się mylę ale cisza w okół

tej hipotezy jest znacząca.W każdym poważnym wypadku w dzisiejszych czasach wkalkulowuje się hipotezę teroryzmu lub zamachu. Tutaj nie. Dlaczego?


~olo , 30.01.2008 06:37

 

Zwracam uwage na ten fragment:

Jeśli nawet podchodziła prawidłowo (maszyna), coś ją z tego toru wytrąciło. - Było to wydarzenie na tyle nagłe, że piloci nie poinformowali o niczym wieży kontrolnej, i miało takie skutki, że samolot zmienił kurs, uderzając w ziemię 300 metrów od właściwego toru podejścia  

Samolot został strącony? UFO? Czy co do cholery? Trzysta metrów to jest kawełek. Myślę, że wojsko od poczatku wie co było przyczyną.


~Binio , 30.01.2008 07:37

 

google "cn-235 crash"

Panie, Panowie , w gore te informacje. Samolot C-295 to wersja wielowypadkowego CN-295, zbudowanego we wspolpracy hiszpansko-indonezyjskiej. Ma on na liczniku wiele smiertelnych wypadkow, w 2001 roku zginelo w Turcji, w paru katastrofach 49 wojskowych.


~prawik , 30.01.2008 09:03

 

W zeszłym tygodniu CASĄ leciał kolega na misje do Bośni.

Mówił mi później że lądowali na jednym silniku bo drugi podczas lądowania zgasł.Tu być może było podobnie, tylko że skutki o wiele gorsze. Ta która sie rozbiła leciała z nimi jako trzecia. On leciał w pierwszej.


~Olo , 30.01.2008 07:10

 

Kto wie jakie Autko dla Generała przewoziła CASA ?

Wiecie już dlaczego CASA wykonała nagły manewr?

Wiecie już "CO" się przesuneło w luku bagażowym?

Wiecie już dlaczego robiono wszystko by nie powiadomić Prezydenta?

Wsystko jasne!!


~wiem , 30.01.2008 07:55

 

piloci z większym

stażem znają przyczynę tragedii,jak macie dojście to zapytajcie.


~ja wiem ale nie powiem , 30.01.2008 09:09

 

Uwazam , ze dowiemy sie calej prawdy.

Nawet jezeli wojsko chce cos ukryc (a na pewno tak jest) to polscy, agresywni i wolni dziennikarze dojda do kazdych wynikow badan na drodze legalnej lub mniej legalnej. Nie zapomnijmy, ze w sledztwo wlaczeni sa Hiszpanie , a im zalezy na ekspertyzie, ze samolot byl technicznie na 100% w porzadku. Wiec...(moja prywatne zdani: troche wodeczki sie moglo polac... ale to tylko takie spekulacje)


~vautrin , 30.01.2008 08:09

 

Wiadomo ze zrzuca na pilota

On nie żyje wiec sparawa zamknieta i tyle


~Ziomek , 30.01.2008 07:44

 

Nie wiadomo, nie przesadzaj.
Ale z drugiej strony to, że on już nie może się sam bronić nie może powodować także tego, że dla dobra jego imienia z góry uwolnimy go od winy. To także jest draństwo, nie zapominaj o tym. Pilota broni czarna skrzynka i reszta okoliczności.


~z boku , 30.01.2008 08:08

 

:(

Tak jak z ludźmi, tylko w krytycznych momentach dowiesz się czy nie zawiodą.


~Mike , 30.01.2008 06:41

 

 

Która Hipoteza jest najbardziej prawdopodobna?


Ja wykluczyłbym tę o pomyleniu torów kolejowych z pasem startowym między innymi z tego powodu, że linia ta jest od dłuższego czasu nieużywana i nieoświetlona, tymczasem pas za drugim podejściem samolotu miał pełne oświetlenie. Przypuszczenie, że przyczyną wypadku była awaria samolotu, też jest mało prawdopodobne, ponieważ sekwencja zdarzeń przed wypadkiem wskazuje, że samolot był sprawny, tylko pilot nie widział pasa startowego. Również sugestia, jakoby ktoś nieuprawniony usiadł za sterami samolotu wydaje się nieprawdopodobna, a to dlatego, że wszystko jest rejestrowane i to zbyt duża odpowiedzialność. W tych sprawach nie ma zabawy. Dodam, że na pokładzie samolotu byli w charakterze pasażerów piloci z Mirosławca i mieszkańcy tego miasteczka wykluczają możliwość pomyłki.


Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka