Jakże to kurica stroszy pióra i unosi grzebień? Tylko patrzeć, a poczuje się orłem. Toteż dziub, dziub... niech wszyscy wiedzą, że to podwórko moje!
A siekiera przystawiona do pieńka czeka nie tylko na kuricę, ale i na goniącego za nią starego, stetryczałego kapłona.
O czym kapłon wiedzieć nie chce, bo właśnie zanosi się się swoim bezradnym ku ku ryku...
http://wiadomosci.onet.pl/1685198,12,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze