Kisiel Kisiel
268
BLOG

Korwin Mikke broni Rosji

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 34

 

Dziś w południe Janusz Korwin Mikke wystąpił w onecie. Wypowiadał sie, jak zwykle, na wszelkie możliwe tematy. Ganił złodziejską biurokrację, obśmiewał kilkuletnie terminy realizacji Stadionu Narodowego i pomstował na chyba sześciokrotnie jego zdaniem zawyżony kosztorys budowy tego obiektu. Mnie jednak najbardziej zainteresowala jego wypowiedź dotycząca tarczy antyrakietowej i relacji polsko-rosyjskich. Otóż Korwin stwierdził ni mniej ni więcej, że "Rosja jest przerażona" mozliwością powstania w Polsce elementów tarczy amerykańskiej, bowiem w ten sposób zostanie zachwiana równowaga sił. Zdaniem Korwina przybliżenie amerykańskich instalacji antyrakietowych spowoduje wcześniejsze o kilkadziesiąt sekund wykrywanie rosyjskich rakiet startujących gdzieś w głębi Rosji. Tym samym Amerykanie będą mogli strącić rosyjskie rakiety jeszcze gdzieś nad Morzem Arktycznym i skutecznie odpowiedzieć kontraktakiem. To właśnie według Korwina budzi zgrozę u Rosjan i my musimy to zrozumieć. Innymi słowy, rozwijając myśl Korwina Mikke, nie dopuścić do zainstalowania tarczy w Polsce.

Zapamiętajcie sobie młodzi zwolennicy korwinowskiego UPRu: twórca waszej ukochanej partii bierze w obronę “przestraszoną” :) Rosję. Nie tylko zresztą w tej sprawie. Podobne złe zdanie ma Korwin o polskich żądaniach uznania Katynia za zbrodnię ludobójstwa. W rozmowie w onecie przekonywał, że to wyłącznie Rosjanie są ofiarami komunizmu, nie Polacy. I jak tam sympatycy UPRu się czują? Podoba się lider?

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka