Dziś w południe Janusz Korwin Mikke wystąpił w onecie. Wypowiadał sie, jak zwykle, na wszelkie możliwe tematy. Ganił złodziejską biurokrację, obśmiewał kilkuletnie terminy realizacji Stadionu Narodowego i pomstował na chyba sześciokrotnie jego zdaniem zawyżony kosztorys budowy tego obiektu. Mnie jednak najbardziej zainteresowala jego wypowiedź dotycząca tarczy antyrakietowej i relacji polsko-rosyjskich. Otóż Korwin stwierdził ni mniej ni więcej, że "Rosja jest przerażona" mozliwością powstania w Polsce elementów tarczy amerykańskiej, bowiem w ten sposób zostanie zachwiana równowaga sił. Zdaniem Korwina przybliżenie amerykańskich instalacji antyrakietowych spowoduje wcześniejsze o kilkadziesiąt sekund wykrywanie rosyjskich rakiet startujących gdzieś w głębi Rosji. Tym samym Amerykanie będą mogli strącić rosyjskie rakiety jeszcze gdzieś nad Morzem Arktycznym i skutecznie odpowiedzieć kontraktakiem. To właśnie według Korwina budzi zgrozę u Rosjan i my musimy to zrozumieć. Innymi słowy, rozwijając myśl Korwina Mikke, nie dopuścić do zainstalowania tarczy w Polsce.
Zapamiętajcie sobie młodzi zwolennicy korwinowskiego UPRu: twórca waszej ukochanej partii bierze w obronę “przestraszoną” :) Rosję. Nie tylko zresztą w tej sprawie. Podobne złe zdanie ma Korwin o polskich żądaniach uznania Katynia za zbrodnię ludobójstwa. W rozmowie w onecie przekonywał, że to wyłącznie Rosjanie są ofiarami komunizmu, nie Polacy. I jak tam sympatycy UPRu się czują? Podoba się lider?


Komentarze
Pokaż komentarze (34)