Kisiel Kisiel
124
BLOG

Szkic do portretu Korwina Mikke, czyli co mnie uwiera

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 2


  1. Należał do Stronnictwa Demokratycznego założonego przez starego komunistę i masona Leona Chajna (w latach 1962-82).

  2. Był aktywny w środowisku Polityki w latach siedemdziesiątych, według Alfabetu Urbana.

  3. Jaruzelski to dla niego mąż stanu, a pułkownik Kukliński zdrajca.

  4. Broni do dziś Jaruzelskiego przed odebraniem mu stopnia wojskowego podobnie jak samego peerelu, mówiąc, że to było legalne państwo, a odebranie Jaruzelskiemu szarży to totalitarne metody(sic).

  5. Broni przywilejów emerytalnych ubeków.

  6. Krytykuje dzisiejsze państwo polskie za bliską współpracę ze Stanami Zjednoczonymi.

  7. Usprawiedliwia zomowców strzelających do robotników w kopalni Wujek w stanie wojennym.

  8. Podpisał lojalkę w stanie wojennym.

  9. Był obecny jako jedyny przedstawiciel prawej strony na zaprzysiężeniu Kwaśniewskiego do pierwszej prezydentury.

  10. Uważa się za legalistę (tym usprawiedliwia wiele postępków władców peerelu), ale nieustannie krytykuje obecne państwo polskie i kolejne ekipy rządzące z PiSem i PO włącznie).

  11. Podoba mu się reżim Łukaszenki.

  12. Krytykuje tych polskich polityków, którzy popierają Juszczenkę. Woli promoskiewskiego Janukowycza.

  13. O obecnym prezydencie Stanów Zjednoczonych wyraża się językiem Urbana (Jerzy Busz z ironicznym akcentem), natomiast o Gorbaczowie mówił w ostatniej Rozmowie onetu raczej ciepło (że przeprosił Polskę za Katyń; a przeprosił rzeczywiście?)

  14. Nie przepada za USA i Żydami.

  15. Domagając się jakichś „fantów” od USA w zamian za zainstalowanie tarczy antyrakietowej na terytorium Polski, chciałby de facto zablokować tę inicjatywę (jest za inteligentny by tego nie rozumieć).



Jest tego więcej, ale może na razie wystarczy. Oczywiście mam do dyspozycji linki i cytaty na potwierdzenie opinii zawartych w poszczególnych punktach tego postu.

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka