Kisiel Kisiel
508
BLOG

Otwarcie puszki Pandory

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 13

Szczerze powiedziawszy ciężko wyrazić dezaprobatę, jaką czuję wobec dzisiejszych wydarzeń w Prisztinie. Jedyne na co mnie w tym momencie stać, to wyobrażenie sobie tego, co może czuć naród tracący kolebkę swej państwowości.


Przeszłość


Rolę Kosowa w tworzeniu się Państwa Serbskiego można przyrównać do miejsca, jaką w kształtowaniu się polskiej państwowości miała Małopolska. Na przełomie XII i XIII w. prowincja ta została odebrana całkowicie Imperium Bizantyjskiemu przez dwóch władców serbskich, kolejno: Stefana Nemanji i Stefana II. Od tego okresu Kosowo stało się religijnym, kulturalnym i gospodarczym centrum średniowiecznego Królestwa Serbskiego.


Stolica państwa mieściła się przemiennie w Prisztinie i Prizrenie. W tym okresie Kosowo było zamieszkane w przeważającej liczbie przez Serbów. Koniec państwowości serbskiej nastąpił z inwazją turecką i klęską Serbów w bitwie na Kosowym Polu w 1389 r.. Od tego czasu rozpoczął się 500 – letni okres okupacji tureckiej aż do XIX wieku, kiedy to Serbia uzyskała niepodległość.


W okresie tym w Kosowie coraz większy udział w liczbie mieszkańców mieli Albańczycy. Masowy napływ ludności albańskiej z Albanii do Kosowa nastąpił w XVII w. Albańczycy, którzy pod okupacją turecką w dużej części przyjęli islam stanowili w Kosowie przeciwwagę dla chrześcijańskiej ludności. Kosowo i Metochia stały się z powrotem częścią Serbii w 1913 r., co było skutkiem klęski tureckiej w Pierwszej Wojnie Bałkańskiej. To tyle, jeśli chodzi o garść faktów historycznych.

HPIM3165.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Belgrad po nalotach NATO


Współczesność


Jakie jest dzisiejsze Kosowo? Jest to jedna z najbiedniejszych prowincji na naszym kontynencie zamieszkiwana w większości przez ludność muzułmańską. Prowincja ta zdominowana przez struktury mafijne stanowi bardzo ważne ogniwo w procederze przemytu narkotyków z Azji do Europy tzw. Jedwabnym Szlakiem. Tajemnicą poliszynela jest, że kosowska partyzantka UCK walcząca w latach 90-tych o niepodległość prowincji w dużej części finansowana była przez lokalne albańskie struktury mafijne i stanowiła niejako gwarant obrony ich interesów w tym rejonie. To, czym może poszczycić się w przyszłości niepodległe Kosowo, to świetnie zorganizowana szara strefa służąca praniu brudnych pieniędzy i wszelkiego rodzaju przemytowi.


Konsekwencje


Nie zdajemy sobie sprawy, że akceptując niepodległość Kosowa, podkładamy tym samym bombę pod wygodną europejską kanapę, na której siedzimy… Tym bardziej, że na samym poparciu niepodległości się skończy, bo nikt nie będzie miał zamiaru pakować setek milionów dolarów w długoterminowe inwestycje rozwoju tego miejsca. Będziemy mieć więc niepodległe państwo muzułmańskie (co z tego nawet jeśli o świeckiej kosmetyce ustroju) stanowiące łakomy kąsek jako strefa wpływów radykalnego islamu takich państw jak Iran, czy Arabia Saudyjska. Bezmyślna akceptacja proklamacji niepodległości Kosowa przez większość państw Unii jest moim zdaniem aktem bezmyślności i krótkowzroczności …

HPIM3328.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Była Jugosławia – piękno i krew

 

Autorem komentarza jest Arkadiusz Bogulicz, absolwent filologii serbskiej i chorwackiej/UAM Poznań, zawodowo związany z Bałkanami. Sympatyk PiSu i UPRu. Tekst napisany na moją prośbę. Dzięki Arek. Pozdrawiam.

Szkoda, że nie opisałeś swoich perypetii w Kosowie, gdy wzięto Cię za terrorystę. Ale co się odwlecze... napiszesz o tym u Siebie :)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

Moim zdaniem w tej sprawie kluczowe są odpowiedzi na dwa pytania:

Dlaczego Unia Europejska i elity polityczno-opiniotwórcze popierają secesję kosowskich Albańczyków?

Jakie będą konsekwencje ogłoszenia i uznania secesji Kosowa?

Moje odpowiedzi:

ad1 maniakalna niechęć do wszystkiego co kojarzy się z nacjonalizmem

ad2 "zaowocuje" to prawdziwymi fanatyzmami i nienawiścią

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka