Szczerze powiedziawszy ciężko wyrazić dezaprobatę, jaką czuję wobec dzisiejszych wydarzeń w Prisztinie. Jedyne na co mnie w tym momencie stać, to wyobrażenie sobie tego, co może czuć naród tracący kolebkę swej państwowości.
Przeszłość
Rolę Kosowa w tworzeniu się Państwa Serbskiego można przyrównać do miejsca, jaką w kształtowaniu się polskiej państwowości miała Małopolska. Na przełomie XII i XIII w. prowincja ta została odebrana całkowicie Imperium Bizantyjskiemu przez dwóch władców serbskich, kolejno: Stefana Nemanji i Stefana II. Od tego okresu Kosowo stało się religijnym, kulturalnym i gospodarczym centrum średniowiecznego Królestwa Serbskiego.
Stolica państwa mieściła się przemiennie w Prisztinie i Prizrenie. W tym okresie Kosowo było zamieszkane w przeważającej liczbie przez Serbów. Koniec państwowości serbskiej nastąpił z inwazją turecką i klęską Serbów w bitwie na Kosowym Polu w 1389 r.. Od tego czasu rozpoczął się 500 – letni okres okupacji tureckiej aż do XIX wieku, kiedy to Serbia uzyskała niepodległość.
W okresie tym w Kosowie coraz większy udział w liczbie mieszkańców mieli Albańczycy. Masowy napływ ludności albańskiej z Albanii do Kosowa nastąpił w XVII w. Albańczycy, którzy pod okupacją turecką w dużej części przyjęli islam stanowili w Kosowie przeciwwagę dla chrześcijańskiej ludności. Kosowo i Metochia stały się z powrotem częścią Serbii w 1913 r., co było skutkiem klęski tureckiej w Pierwszej Wojnie Bałkańskiej. To tyle, jeśli chodzi o garść faktów historycznych.
Belgrad po nalotach NATO
Współczesność
Jakie jest dzisiejsze Kosowo? Jest to jedna z najbiedniejszych prowincji na naszym kontynencie zamieszkiwana w większości przez ludność muzułmańską. Prowincja ta zdominowana przez struktury mafijne stanowi bardzo ważne ogniwo w procederze przemytu narkotyków z Azji do Europy tzw. Jedwabnym Szlakiem. Tajemnicą poliszynela jest, że kosowska partyzantka UCK walcząca w latach 90-tych o niepodległość prowincji w dużej części finansowana była przez lokalne albańskie struktury mafijne i stanowiła niejako gwarant obrony ich interesów w tym rejonie. To, czym może poszczycić się w przyszłości niepodległe Kosowo, to świetnie zorganizowana szara strefa służąca praniu brudnych pieniędzy i wszelkiego rodzaju przemytowi.
Konsekwencje
Nie zdajemy sobie sprawy, że akceptując niepodległość Kosowa, podkładamy tym samym bombę pod wygodną europejską kanapę, na której siedzimy… Tym bardziej, że na samym poparciu niepodległości się skończy, bo nikt nie będzie miał zamiaru pakować setek milionów dolarów w długoterminowe inwestycje rozwoju tego miejsca. Będziemy mieć więc niepodległe państwo muzułmańskie (co z tego nawet jeśli o świeckiej kosmetyce ustroju) stanowiące łakomy kąsek jako strefa wpływów radykalnego islamu takich państw jak Iran, czy Arabia Saudyjska. Bezmyślna akceptacja proklamacji niepodległości Kosowa przez większość państw Unii jest moim zdaniem aktem bezmyślności i krótkowzroczności …
Była Jugosławia – piękno i krew
Autorem komentarza jest Arkadiusz Bogulicz, absolwent filologii serbskiej i chorwackiej/UAM Poznań, zawodowo związany z Bałkanami. Sympatyk PiSu i UPRu. Tekst napisany na moją prośbę. Dzięki Arek. Pozdrawiam.
Szkoda, że nie opisałeś swoich perypetii w Kosowie, gdy wzięto Cię za terrorystę. Ale co się odwlecze... napiszesz o tym u Siebie :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Moim zdaniem w tej sprawie kluczowe są odpowiedzi na dwa pytania:
Dlaczego Unia Europejska i elity polityczno-opiniotwórcze popierają secesję kosowskich Albańczyków?
Jakie będą konsekwencje ogłoszenia i uznania secesji Kosowa?
Moje odpowiedzi:
ad1 maniakalna niechęć do wszystkiego co kojarzy się z nacjonalizmem
ad2 "zaowocuje" to prawdziwymi fanatyzmami i nienawiścią




Komentarze
Pokaż komentarze (13)