Kisiel Kisiel
81
BLOG

Amerykanie jak Rosjanie - bezczelność i buta

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 17
No i stało się, efekt domina ruszył. Serbowie w Bośni i Hercegowinie zapowiedzieli, że jeśli świat (a szczególnie państwa Unii i USA) uzna secesję Kosowa, oni wystąpią z BiH.

Obradujący w Banja Luce na północy i Bośni i Hercegowiny parlament Republiki Srpskiej (RS), wchodzącej w skład wieloetnicznego państwa Bośnia i Hercegowina, zapowiedział możliwość secesji z tego państwa.

Zgromadzenie Serbów Bośni zagwarantowało sobie "prawo" do wystąpienia z Bośni i Hercegowiny, jeśli ONZ i większość krajów Unii Europejskiej uzna niepodległość Kosowa.

- Jeśli znacząca liczba członków ONZ, a zwłaszcza członków Unii Europejskiej, uzna niepodległość Kosowa, Zgromadzenie nasze przyjmie, że stanowi to precedens w zakresie uznania prawa do samookreślenia, w tym również do secesji - stwierdza się w rezolucji uchwalonej przygniatającą większością głosów.

- W takiej sytuacji Republika Srpska uzna, że ma prawo do zorganizowania referendum, które zadecyduje o jej statusie państwowym – zapowiedziano.”


http://wiadomosci.onet.pl/1697320,12,item.html


Twierdzenie niektórych waszyngtońskich urzędników, że za zamieszkami w Belgradzie stoją Rosjanie, świadczy o zupełnym braku orientacji, albo o bezczelności. Jeśli mnie Polaka doprowadza do wściekłości arbitralność decyzji Unii i USA, to co dopiero muszą czuć Serbowie. Nie potrzeba żadnej rosyjskiej intrygi, by doszło do serbskiego powstania przeciwko możnym tego świata.

Muszę dodać, że od zawsze byłem wrogi rosyjskiemu państwu, z odrazą reagowałem na zbrodnie wojenne Serbów i sprzyjałem Stanom Zjednoczonym, jednak to, co w tej chwili się dzieje z Serbią, wywołuje mój gniew. Co mogę zresztą odczuwać, kiedy słyszę słowa wysokiego polityka amerykańskiego:

- To działania Slobodana Miloszevicia spowodowały, że Serbia straciła Kosowo. To musiało się stać. Że nie dzieje się w sposób pokojowy, to wskutek akcji ekstremistów i Rosji. Jeżeli sytuacja wymknie się spod kontroli, odpowiedzialność spadnie na Serbię i Rosję. Stany Zjednoczone nie będą przepraszać - oświadczył Holbrooke.

http://wiadomosci.onet.pl/1697320,12,item.html


To jest zwykłe chamstwo i buta. Amerykanie nie zdają sobie chyba sprawy z tego, jak dużo tracą z powodu takich wypowiedzi. Sympatia do nich topnieje w jednej chwili. Czym oni w tym momencie się różnią od rosyjskich dzierżymordów? Natychmiast przypominają mi się pogłoski, że to Amerykanie umożliwili przed laty Rosjanom namierzenie i zabicie przywódcy czeczeńskiego państwa – Dudajewa.

Nie wiem, dlaczego polityka amerykańska i unijna brnie coraz bardziej w to bagno. Może jakimś wyjaśnieniem jest fakt, że największy odsetek białej ludności w USA stanowią Niemcy. Kto wie, czy nie prowadzą oni swojej ukrytej polityki zarówno w Europie jak i w Stanach?



Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka