„Obradujący w Banja Luce na północy i Bośni i Hercegowiny parlament Republiki Srpskiej (RS), wchodzącej w skład wieloetnicznego państwa Bośnia i Hercegowina, zapowiedział możliwość secesji z tego państwa.
Zgromadzenie Serbów Bośni zagwarantowało sobie "prawo" do wystąpienia z Bośni i Hercegowiny, jeśli ONZ i większość krajów Unii Europejskiej uzna niepodległość Kosowa.
- Jeśli znacząca liczba członków ONZ, a zwłaszcza członków Unii Europejskiej, uzna niepodległość Kosowa, Zgromadzenie nasze przyjmie, że stanowi to precedens w zakresie uznania prawa do samookreślenia, w tym również do secesji - stwierdza się w rezolucji uchwalonej przygniatającą większością głosów.
- W takiej sytuacji Republika Srpska uzna, że ma prawo do zorganizowania referendum, które zadecyduje o jej statusie państwowym – zapowiedziano.”
http://wiadomosci.onet.pl/1697320,12,item.html
Twierdzenie niektórych waszyngtońskich urzędników, że za zamieszkami w Belgradzie stoją Rosjanie, świadczy o zupełnym braku orientacji, albo o bezczelności. Jeśli mnie Polaka doprowadza do wściekłości arbitralność decyzji Unii i USA, to co dopiero muszą czuć Serbowie. Nie potrzeba żadnej rosyjskiej intrygi, by doszło do serbskiego powstania przeciwko możnym tego świata.
Muszę dodać, że od zawsze byłem wrogi rosyjskiemu państwu, z odrazą reagowałem na zbrodnie wojenne Serbów i sprzyjałem Stanom Zjednoczonym, jednak to, co w tej chwili się dzieje z Serbią, wywołuje mój gniew. Co mogę zresztą odczuwać, kiedy słyszę słowa wysokiego polityka amerykańskiego:
„- To działania Slobodana Miloszevicia spowodowały, że Serbia straciła Kosowo. To musiało się stać. Że nie dzieje się w sposób pokojowy, to wskutek akcji ekstremistów i Rosji. Jeżeli sytuacja wymknie się spod kontroli, odpowiedzialność spadnie na Serbię i Rosję. Stany Zjednoczone nie będą przepraszać - oświadczył Holbrooke.
http://wiadomosci.onet.pl/1697320,12,item.html
To jest zwykłe chamstwo i buta. Amerykanie nie zdają sobie chyba sprawy z tego, jak dużo tracą z powodu takich wypowiedzi. Sympatia do nich topnieje w jednej chwili. Czym oni w tym momencie się różnią od rosyjskich dzierżymordów? Natychmiast przypominają mi się pogłoski, że to Amerykanie umożliwili przed laty Rosjanom namierzenie i zabicie przywódcy czeczeńskiego państwa – Dudajewa.
Nie wiem, dlaczego polityka amerykańska i unijna brnie coraz bardziej w to bagno. Może jakimś wyjaśnieniem jest fakt, że największy odsetek białej ludności w USA stanowią Niemcy. Kto wie, czy nie prowadzą oni swojej ukrytej polityki zarówno w Europie jak i w Stanach?


Komentarze
Pokaż komentarze (17)