Kisiel Kisiel
35
BLOG

Kulisy rozmów prezydenta z premierem, czyli "policzmy głosy pano

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 4
Jest coś, co należy ujawnić przed dzisiejszym głosowaniem w sejmie. Otóż premier w czasie rozmów w Juracie, zobowiązał się na piśmie, że jeśli prezydent zdecyduje się na ratyfikację traktatu unijnego w wersji rządowej, dostanie gwarancje Platformy poparcia na drugą kadencję. Ponadto ustalono, że będzie zgoda PO na tarczę antyrakietową. Ta transakcja wiązana ma też jeszcze inne elementy, np. bez wcześniejszej, niepublicznej zgody prezydenta rząd nie wskaże kandydatów na najważniejsze stanowiska w dyplomacji. Premier przyrzekł również, że w najbliższym czasie podjęte zostaną wspólnie z PiSem prace nad zapisami w Konstytucji, dotyczące m.in. doprecyzowania podziału kompetencji prezydenta i rządu z wyraźnym wskazaniem na prawo prezydenta do kształtowania i kontrolowania polityki zagranicznej państwa oraz kwestii dotyczących bezpieczeństwa. W tej drugiej sprawie premier otrzymał przyrzeczenie, że w najbliższym czasie zostanie dokonana rekonstrukcja składu RBNu, do której dookoptowani zostaną premier i szef MSZu. Szefa MONu nie bierze się w tej chwili pod uwagę.


PO zabiega o poparcie PiSu m.in. dlatego, że wie, iż w jej własnych szeregach są parlamentarzyści, którzy mogą nie poprzeć ratyfikacji traktatu. Podobnie jest zresztą w LiDzie i w PSLu. „Partia zagranicy” obawia się blamażu.

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka