Przeczytałem dziś w Dzienniku, że Polacy masowo przesiadają się na skutery. W zeszłym roku kupiono w Polsce 91 tysięcy tych pojazdów, to jest zaledwie dwa razy mniej niż nowych samochodów. Gazeta ocenia, że nagły skok popularności jednośladów spowodowany jest spadkiem ich ceny. Ja znam jednak zupełnie inne wyjaśnienie.
W zeszłym roku rozmawiałem za granicą z pewnym Polakiem pochodzącym z małej miejscowości na temat wpływu wyjazdów zarobkowych na sytuację rodzinną. Grzesiek, tak miał na imię mój rozmówca, opowiedział mi następującą anegdotę. W jego wsi sześciu mężczyzn jeździ skuterami kupionymi przez żony, które pracują na Zachodzie. Mieszkańcy wsi nazywają ich „skuterkami” i opowiadają dziwne historie na temat prowadzenia się szanownych małżonek tych dumnych właścicieli motorków.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)