Inni w salonie piszą na ten temat, ja tylko pocytuję.
"Antoni Macierewicz nie musi przepraszać spółki medialnej ITI za słowa, że wojskowe służby specjalne miały swój udział w powstaniu tego koncernu - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.Nie musi też przepraszać właściciela ITI Jana Wejcherta za słowa o związkach Wejcherta z WSI."
"Macierewicz w wywiadzie dla "Rz", pytany o twarde dowody na poparcie tezy, że koncern ITI powstał dzięki wojskowym służbom specjalnym, zapewnił, że już je przedstawił i odesłał do zeznań Grzegorza Żemka, byłego dyrektora FOZZ (skazanego za przywłaszczenie wielu milionów z kasy Funduszu; przyznał on, że był współpracownikiem wojskowych służb o pseudonimie "Dik" - PAP). - Raport ujawnia nowe fakty i zeznania, które opisują mechanizm powstawania koncernu medialnego ITI, pokazują, jak był w to zaangażowany Zarząd II Sztabu Generalnego, czyli wywiad komunistyczny - mówił Macierewicz.
Gdy prowadząca wywiad dziennikarka zapytała: "gdzie papiery" na poparcie zeznań Żemka, Macierewicz odpowiedział: "Dlaczego zeznania Żemka złożone pod przysięgą przed komisją nie są dla pani wiarygodne? Przypominam: gdyby kłamał, groziłoby mu osiem lat więzienia. A on mówi wyraźnie: były dwie dziedziny wykorzystywane przez wywiad do lokowania agentury na Zachodzie - międzynarodowy obrót produktami rolnymi i media. W związku z tym - zeznaje Żemek - polecono mu znaleźć ludzi, z pomocą których można było stworzyć koncern medialny. Znał Wejcherta, zwrócił się do niego. Zapytał centralę, czy Wejchert może być. Powiedziano mu, że już z nimi współpracuje i jest dobry. Zaczęli tworzyć koncern medialny. To jest nieinteresujące?""
"Macierewicz w rozmowie podkreślił, że to szósty proces, jaki wygrał z ludźmi opisanymi w raporcie. Zaznaczył, że te pozwy mają za zadanie "zdezawuować raport z weryfikacji WSI i proces ujawniania prawdy o penetracji świata polityki, biznesu i mediów przez te służby"."


Komentarze
Pokaż komentarze