Motto: "Pycha kroczy przed zagładą."
Zwiedzającego peruwiańskie Andy Tuska nie opuszcza poczucie humoru. Pewnie dobrze mu robi towarzystwo koleżanki z sąsiedniego landu, łatwy dostęp do środków odurzających i fakt, że pojechał tam za nasze pieniądze.
Na wieść, że Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje wniosek o odwołanie trzech ministrów: zdrowia – Kopacz, skarbu – Grada i infrastrutury – Grabarczyka, Tusk zaproponował, by PiS od razu wniosło wotum nieufności w stosunku do samego premiera.
„...słyszałem od liderów PiS, że to ja jestem najsłabszym ogniwem tego rządu, więc pragnę dodać odwagi PiS-owi - powinien pójść na całość. (...) Proponowałbym właśnie odważniejszy krok. ”
http://wiadomosci.onet.pl/1749241,11,item.html
Trzy uwagi:
Pierwsza do nieustraszonego globtrotera Donka: jeśli chcesz pan jeszcze kiedyś coś zobaczyć, weź się do roboty . Zamiast zwiedzać Machu Picchu, wybierz się do Brazylii i zabukuj dla nas trochę ropy nafowej z nowo odkrytych złóż. Twoja koleżanka Angela już tam była.
Druga do nadużywających wody sodowej władzy słowami Szkespira z Makbeta:
I lekceważąc wszystko w świecie
Sądząc się wiecznym, a wy wiecie,
Jak zbytnia ufność w bezpieczeństwo
Pogrąża w przepaść człowieczeństwo
Trzecia ogólna słowami wiersza Artura Międzyrzeckiego z pamiętnego 1981 roku:
W wojnie nerwów wygrywa mniej zdenerwowany
Ten co unika zbędnych dysput i dobrze wie
Że skunks nie wyzbędzie się natury skunksa
I że zachowywać trzeba równowagę ducha


Komentarze
Pokaż komentarze (7)