Kaczyński: Mówimy "nie" rosyjskiej dominacji

- Jesteśmy tutaj - przywódcy pięciu państw: Polski, Ukrainy, Litwy , Łotwy i Estonii. Jesteśmy po to, żeby podjąć walkę - powiedział na wiecu w Tibilisi prezydent Lech Kaczyński. Podkreślił, że przywódcy regionu są dziś w Tibilisi, by powiedzieć "nie" rosyjskiej dominacji.
Prezydent w emocjonalnym przemówieniu w stolicy Gruzji mówił, że "po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi pokazali twarz, która znamy od setek lat".
- Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy "nie" - powiedział. Przypomniał, że ten kraj to Rosja.
Zdaniem Kaczyńskiego, "ten kraj uważa, że dawne czasy upadłego imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu".
- Nie będzie. Te czasy się skończyły raz na zawsze - mówił Kaczyński do rozemocjonowanego tłumu.
Przypomniał, że wszystkie narody Europy Wschodniej w tym samym czasie poznały tę dominację. Stwierdził, że to nieszczęście dla części Europy.
Działania Rosji określił jako łamanie ludzkich charakterów, narzucanie obcego ustroju, narzucanie języka.
- Dziś jesteśmy tu razem. Dziś świat musiał zareagować, nawet jeśli był tej reakcji niechętny. Jesteśmy tutaj, żeby świat reagował jeszcze mocniej, szczególnie Unia Europejska i NATO - powiedział polski prezydent.
Przyznał, że gdy zainicjował przyjazd przywódców regionu do Gruzji "niektórzy myśleli, że prezydenci będą się obawiać".
- Nikt się nie obawiał, wszyscy przyjechali, bo Środkowa Europa ma odważnych przywódców - podkreślił Kaczyński. - Chciałbym to powiedzieć nie tylko wam, ale i Unii Europejskiej, że Europa Środkowa, Gruzja, cały nasz region będzie się liczył, że jesteśmy podmiotem - dodał.
Zdaniem Kaczyńskiego, przekonanie, że przynależność do NATO i Unii Europejskiej zakończy okres rosyjskich apetytów to błąd. Zaznaczył jednak, że "potrafimy się temu przeciwstawić".
- Jeżeli wartości europejskie maja mieć znaczenie, to cała Europa musi być tutaj - stwierdził. Przypomniał również, że w Tibilisi są przywódcy czterech państw należących do NATO oraz Ukraina, jest też prezydent Sarkozy. - Powinno być tutaj 27 państw - podkreślił.
http://wiadomosci.pl.msn.com/zzagranicy/article.aspx?cp-documentid=9205713


Komentarze
Pokaż komentarze (4)