Kisiel Kisiel
74
BLOG

Sikorski jak Oleksy

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 15
 

Pamiętamy chyba jak były ministrant Oleksy przypomniał sobie kiedyś młode lata i w świetle kamer klęczał rozmodlony przed obrazem Najświętszej Panienki na Jasnej Górze. Dziś ten sam manewr wykonał minister Sikorski, tyle że przed Moniką Olejnik i mikrofonem Radia Zet.


Panie prezydencie. Klękam przed panem na kolana i proszę: Niech pan odpuści, niech pan nie jedzie, niech pan nie osłabia pozycji Polski” - w te słowy zwrócił się do prezydenta Lecha Kaczyńskiego za pośrednictwem radia. Według Sikorskiego obecność Prezydenta RP w Brukseli BĘDZIE OSŁABIAĆ POZYCJĘ POLSKI, bo:


1. Prezydent Lech Kaczyński w odróżnieniu od Donalda Tuska i ministra Rostowskiego nie zna się na ekonomii ( “Zajmą się nimi [kwestiami ekonomicznymi – przyp. mój] premier, który bardzo dobrze zna się na gospodarce i minister finansów, który jest szanowanym w Europie ekspertem”)

Przypomnę, że “specjalista ekonomiczny” Tusk przewidywał wzrost cen benzyny i dolara za rządów PiSu powyżej 5 zł, natomiast “ekspert” Rostowski przedstawił kilka dni temu w sejmie taki projekt budżetu, że nawet koalicjant – PSL zaniemówił.


2. Na kolacji, podczas której będzie poruszona sprawa Gruzji, Prezydent RP byłby jedyną głową państwa ( “Jak powiedział w Radiu ZET szef polskiej dyplomacji, tematy dotyczące Gruzji będą poruszane jedynie podczas kolacji ministrów spraw zagranicznych. - Nie sądzę, żeby prezydentchciał być jedyną głową państwa na spotkaniu ministrów...” ). A podobno Prezydent Lech Kaczyński na szczyt UE ma polecieć z prezydentem Litwy Adamkusem. No to byłoby ich dwóch niepotrzebnie plączących się po brukselskich korytarzach.


3. Według Sikorskiego Prezydent RP wypowiadałby się w imieniu rządu, z którym nie chce dobrze żyć ( “...w kwestiach energetycznych i związanych z kryzysem prezydent wypowiadałby się w imieniu rządu, którego nie reprezentuje i do którego stoi w opozycji” ). Ciekawe w czyim imieniu wypowiada się rząd? W imieniu Tuska, Sikorskiego, czy Schetyny? Nawiasem mówiąc, niedawno marszałek sejmu Komorowski ujawnił, że jakby minister Kownacki i w ogóle wszyscy urzędnicy Kancelarii Prezydenta byli grzeczni, to dostawaliby dokumenty z URMu, a tak to figa z makiem.


http://wiadomosci.onet.pl/1842652,11,item.html

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka