Akar na blogu Łukasza Warzechy zasugerował, że przyczyną najnowszego konfliktu na linii prezydent-premier może być przygotowywana przez Komisję Europejską i forsowana przez stare kraje Unii dyrektywa o swobodnym transferze kapitału w obrębie międzynarodowych grup kapitałowych (firmy ubezpieczeniowe i banki). Pisałem o tym kilka dni temu i właśnie do tego wpisu nawiązuje u Warzechy Akar (http://kisiel.salon24.pl/96483,index.html ).
Krótko mówiąc, dyrektywa ma pozwolić na swobodne przekazywanie środków ze spółek-córek do spółek-matek lub odwrotnie. Czym to może grozić np. Polsce pisał w GW Adam Płociński, dyrektor zarządzający pionem międzysektorowym w Komisji Nadzoru Finansowego, którego cytuję we wspomnianym powyżej wpisie ( oto fragment: "Zintegrowanego zarządzania kapitałem doświadczyła grupa Lehman Brothers. - przypomina Płociński. "Z jej brytyjskich córek wytransferowano 8 mld dolarów, które przepłynęły do USA tuż przed ogłoszeniem bankructwa matki. Teraz Gordon Brown pielgrzymuje przez ocean, szukając utraconych pieniędzy. Takie pielgrzymki grożą i innym. Pytanie, czy to jest w naszym interesie, aby ten ruch pątniczy zasilić?" - ostrzega autor artykułu w Wyborczej ).
Dziś do tego tematu dodałbym kolejną informację, która przemknęła po portalach nie skomentowana chyba w salonie24.
Otóż na stronie netowej „Rzeczypospolitej” można było przeczytać wczoraj (dziś też jeszcze tekst wisi), że „Komisja Nadzoru Finansowego wysłała do wszystkich banków list z prośbą o codzienne raportowanie transakcji zawieranych z zagranicznymi podmiotami, w tym ze spółką matką, czyli głównym akcjonariuszem”. Motywacja tej decyzji jest następująca: „Nadzór finansowy zrobił to w obawie przed potencjalnymi praktykami banków zagranicznych. Obawia się, że banki macierzyste, które mogą mieć lub już mają kłopoty finansowe, zechcą wsparcia od polskich spółek.” ( http://www.rp.pl/artykul/2,204691_Banki_beda_sie_tlumaczyc_z_zagranicznych_transakcji_.html )
Może więc w związku z dzisiejszym szczytem UE chodzi nie tylko o ambicje Tuska i jego dworu, ani o mędrca Wałęsę, może to nie jest spór kompetencyjny, tylko jak zwykle skok na kasę? Takie podejrzenia są tym bardziej uprawnione, że jak słychać bankowy (i nie tylko) guru Platformy - Andrzej Olechowski przebąkuje podobnie jak Lech Bolesław o impeachmencie dla prezydenta.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)