Na forum onetu znalazłem dziś taką historyjkę posumowującą chore ambicje Donalda Tuska:
JESTEM WOŹNYM W SZKOLE....
Do szkoły przyszło zawiadomienie z kuratorium, że w nastepny czwartek będą omawiane sprawy czystosci boisk szkolnych.Dyrektor szkoły wybiera się więc w tej sprawie do kuratorium. Jakim prawem, ja sie pytam!!!, przecież to ja zamiatam boisko miotłą a nie on, te sprawy leżą w mojej kompetencji, to tylko ja powinienem jechać, co z tego, ze dyrektor jest najwazniejszą osobą i reprezentuje szkołę. Wiecie co zrobiłem,przebiłem mu gwoździem opony w samochodzie, zeby nie mógł pojechać.
~qumacz , 17.10.2008 09:44"
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,49257204,132903337,5677933,0,forum.html
Przypomniał mi się w związku z tą anegdotą woźny z mojej szkoły, który również twierdził, że on tu rządzi i jest nocnym dyrektorem.


Komentarze
Pokaż komentarze