Spece od finansów twierdzą, że to niemożliwe. Ich zdaniem upadłość ogłosić może tylko TFI zarządzające depozytami (np. z powodu zbyt wysokich kosztów w stosunku do zysków), natomiast depozyty podobno są bezpieczne. Również bankructwo banku, w którym złożone zostały środki finansowe funduszu, nie oznacza utraty tych środków, bowiem depozyty nie wchodzą w skład masy upadłościowej banku. Jednak na mój chłopski rozum depozyty udziałowców funduszu inwestycyjnego mogą zniknąć. Stanie się tak, gdy TFI inwestować będzie w wysoce ryzykowne papiery wartościowe i gdy nastąpi krach finansowy. Z czymś takim mamy do czynienia w chwili obecnej, toteż sądzę, że niebawem będziemy świadkami ogłoszenia upadłości niektórych funduszy inwestycyjnych, a pieniądze ulokowane w tych funduszach nie wrócą do wlaścicieli.
Pytanie, który fundusz będzie pierwszy? Moim zdaniem odpowiedź jest prosta: ten który miał w okresie hossy największe zyski, bo to oznacza, ze inwestował w ryzykowne przedsięwzięcia i teraz w sytuacji krachu straci nie tylko wypracowane zyski, ale i zainwestowane pieniądze klientów.
Mylę się? Zobaczymy być może już w poniedziałek.
Pierwszy będzie według mnie ten, który otwiera alfabet i miał spore zyski.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)