Kisiel Kisiel
228
BLOG

NBP - tu Niemców boli

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 0

Nie od dziś wiadomo, że nasi drodzy (BARDZO DRODZY) sąsiedzi, czyli Niemcy i Rosja z nadzwyczajną troskliwością zajmują się nami.

W najnowszym numerze "Sueddeutsche Zeitung" pochylono się nad bezradnym Donaldem.

"W ostatnich tygodniach jego doradcy zauważyli, że styl nastawiony na harmonię nie wystarczy, by zapewnić wysokie poparcie w sondażach. Wraz z globalnym kryzysem finansowym zasadniczo zmieniły się warunki ramowe dla premiera."

Czyli idzie sygnał, że czas najwyższy skończyć z "polityką miłości" i  że trzeba przybrać groźną minę. Pytanie wobec kogo jest oczywiście retoryczne, ale by nie było niedomówień, zacytujmy "SZ":

Narodowy Bank Polski jest kontrolowany przez "ludzi Kaczyńskich, którzy nie są zainteresowani tym, by (Donald Tusk) okazał się dobrym menedżerem w czasach kryzysu". 

Ach. Tu ich boli. Jest jeszcze trochę kasy z Polski do wyrwania, a tu jakieś "pisowskie buraki" stanęły na drodze. Unijna dyrektywa o swobodnym transferze kapitału już jest przygotowana, tymczasem Donald nie kwapi się jakoś z ostateczną rozprawą z Kaczorami-zawalidrogami. Słabizna jakaś, chłopiec ganiający za piłką. A my go tak promujemy w naszych mediach. Pamiętaj Donek, jak się nie zbierzesz do kupy, to z pomocą twoich doradców, którzy pomogli nam pisać ten tekst do "SZ" cię wykopiemy.

Więc weź się chłopie w garść, a Kaczorów za gardło i niech w końcu będzie ordnung. Fersztejen, czyli paniatno? 

Taki jest przekaz.

http://wiadomosci.pl.msn.com/zzagranicy/article.aspx?cp-documentid=10958295

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka