Kisiel Kisiel
115
BLOG

Jenerał Tuczapski na odcinku obronności

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 0
 

W procesie sprawców stanu wojennego zeznawał wczoraj jenerał Tuczapski. Jest on jednym z oskarżonych o “"udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, którego celem było popełnianie przestępstw". Jenerał z oburzeniem odrzucił stawiane mu przez prokuraturę Instytutu Pamięci Narodowej zarzuty. Ocenił je “jako bezpodstawne i będące politycznym przedsięwzięciem, których celem jest moralne upokorzenie, zniszczenie jego dobrego imienia i przekreślenie 47 lat dobrej pracy i dokonań na odcinku obronności i służby ojczyźnie.”

Powtórzymy: “przekreślenie 47 lat dobrej pracy i dokonań na odcinku obronności i służby ojczyźnie.”

Piękny jest język, nieprawdaż?

gdynia robotnicy nio...jpg Fotki Zdjęcia Obrazki

Gdynia w grudniu 1970 r. Robotnicy niosą ciało Zbyszka Godlewskiego.

Przyjrzyjmy się, na czym polegała “dobra praca “ i “służba na odcinku obronności” jenerała Tuczapskiego. Zaraz po wojnie ob. Tuczapski został adiutantem sowieckiego marszałka Konstantego Rokossowskiego, którego oddelegowano z Krasnoj Armii do Privislinskiego Kraju. Adiutant Tuczapski tak dobrze pracował, że w 1955 r. wysłano go na studia do Związku Sowieckiego. Tam również bardzo się starał i po dwóch latach nauki w Wyższej Akademii Wojskowej CCCP został jenerałem (w 1957 r.).

Później wciąż awansuje, dobrze służąc na odcinku obronności. W 1968 r., gdy Niemcy ostrzą sobie wilcze zębiska na bratnią Czechosłowacką Republikę Ludową, zostaje wiceministrem MON, a w 1970 r. zwalcza warchołów na Wybrzeżu. W tych jakże ważnych dla obozu najbardziej postępowych państw świata latach pełni funkcje zastępcy Naczelnego Dowódcy Zjednoczonych Sił Zbrojnych Państw – Stron Układu Warszawskiego oraz dowódcy Frontu Polskiego na czas wojny (1968-71).

Choć po drodze obywatel jenerał sprawował funkcji bez liku, to za zwieńczenie kariery należy uznać jego udział we WRONie. Bohaterski jenerał z innymi towarzyszami jenerałami uratował dzięki temu ludową ojczynę. Co prawda tylko na kilka lat, ale zawsze. Należy również pamiętać, że jenerał Tuczapski był nie tylko oficerem wojsk Układu Warszawskiego, ale i bojowym komunistą. Przez cały okres Polski Ludowej należał, najpierw do PPR, a później PZPR. Pełnił też wysokie funkcje partyjne.

dunaj1[1].jpg Fotki Zdjęcia Obrazki

Spotkanie bratnich armii, Czerwonej i LWP, na terenie Czechosłowacji w 1968 r.

Dziś zawistnicy-wrogowie ludowej ojczyzny rzucają niecne oskarżenia przeciwko temu wielkiemu patriocie i komuniście i nie chcą dostrzec zasług obywatela jenerała, który za swą służbę otrzymał tyle odznaczeń, że gdyby chciał je wszystkie nosić, poły marynarki by się oberwały. Wymieńmy kilka najszczytniejszych:





http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Tuczapski


http://www2.solidarnosc.gda.pl/grudzien70/Grudzien70_05.htm


http://wiadomosci.pl.msn.com/zkraju/article.aspx?cp-documentid=11102455


http://sedina.px.pl/coppermine/displayimage.php?album=953&pos=3


http://www.portel.pl/artykul.php3?id_akt=294&id_dz=1

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka