Kisiel Kisiel
376
BLOG

Mam jedno pytanie

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 11

Kapitan Graczyk twierdzi, że nie zwerbował Lecha Wałęsy na tajnego współpracownika SB i że nic mu nie wiadomo, by uczynił to inny pracownik SB. Przyznaje jednocześnie, że wręczył Lechowi Wałęsie 1500 zł. Na pokwitowaniu odbioru tych pieniędzy nie znajdujemy jednak imienia i nazwiska Lecha Wałęsy, lecz pseudonim Bolek.

Dlaczego Lech Wałęsa potwierdził odbiór pieniędzy od pracownika SB za pomocą pseudonimu agenturalnego, skoro nie był według kapitana Graczyka tajnym współpracownikiem?

bolek10.jpg Fotki Zdjęcia Obrazki

http://www.sw.org.pl/bolek/bolek10.html

Warto poza tym pamiętać, że agent o pseudonimie Bolek odebrał łącznie, jak wynika z innych dokumentów, kwotę 13 100 zł. Więcej na ten temat w dzisiejszym wywiadzie Sławomira Cenckiewicza dla Rzepy i na stronie Solidarności Walczącej.

http://www.rp.pl/artykul/2,227228_Cenckiewicz__Walesa_byl_groznym_konfidentem_.html

http://www.sw.org.pl/bolek.html

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka