Kisiel Kisiel
54
BLOG

Stan wojenny a Sowieci

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 5
 

Zastanawiam się, dlaczego ani zwolennicy ani przeciwnicy Jaruzelskiego nie wspominają dziś o udziałe Sowietów w przygotowaniu i przeprowadzeniu stanu wojennego. Przeciwnicy oskarżając Jaruzelskiego skupiają się obecnie przede wszystkim na tym, że według różnych źródeł Polsce nie groziła w 1981 roku interwencja sowiecka. Z kolei zwolennicy Jaruzela twierdzą, że uratował on w 81 roku Polskę od sowieckiej inwazji.


Chciałbym przypomnieć, że dawnymi laty mówiono (i pisano), że plakaty ogłaszające stan wojenny drukowane były w CCCP długo przed 13 grudnia. Na początku lat dziewięćdziesiątych pojawiały się też informacje, że w ramach przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego w Polsce stworzono dwa ośrodki dowódcze złożone z oficerów sowieckich. Jeden działał pod Warszawą, drugi w Legnicy. Oczywiście nie trzeba przypominać chyba, że Sowieci nie musieli wchodzić do nas, bo jakby co w dużej liczbie byli w Polsce od końca drugiej wojny.


Odnoszę wrażenie, że komuś dziś zależy na przekonaniu Polaków, iż stan wojenny był operacją przeprowadzoną wyłącznie przez polskich komunistów i że to oni byli pomysłodawcami oraz beneficjentami władzy odzyskanej za pomocą czołgów.


Może uwierzyłbym w taką wersję wydarzeń, gdyby nie Krzysztof Kozłowski, który będąc wiceministrem spraw wewnętrzynych w rządzie Mazowieckiego, ze zdumieniem komentował fakt obecności w gmachu na Rakowieckiej sowieckich doradców. Można ich było spotkać według jego relacji na każdym piętrze, w każdym korytarzu i niemal w każdym pokoju. A było to nie w 1981, lecz w 1989 roku.

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka