Kedar443 dziwi się na blogu Mikev`a, że media milczą na temat odwiedzin ministra Ćwiąkalskiego u Henryka Stokłosy w Śmiłowie. Według tygodnika "Nie" minister Ćwiąkalski pojawił się u Stokłosy 17 stycznia z okazji imienin. Na odchodne dostał od swego byłego klienta kilka pojemników z wędlinami. Ochroniarz BOR sporządził w tej sprawie notatkę służbową, która trafiła na biurko premiera. Resztę znamy..., tylko oficjalny powód dymisji jest inny.
Więc zapytam w imieniu Kedara: dlaczego media milczą?
Ano może dlatego, że trochę wcześniej przed Ćwiąkalskim, bo 4 stycznia na sześćdziesiątych urodzinach u Stokłosy byli lokalni działacze PO, PiS i SLD, a wśród nich starosta pilski Tomasz Bugajski, jego polityczny przeciwnik z PiSu Jacek Ciechanowski, a także poseł SLD, kiedyś wiceminister finansów Stanisław Stec.
Dodam, że według "Nie" na imeininach mieli być jeszcze wicepremier Pawlak i były wicepremier Lepper, ale się wykręcili. Były tylko życzenia przez telefon.
Ciekawe, czego szanowni goście życzyli byłemu senatorowi?


Komentarze
Pokaż komentarze (34)