Dzisiaj dam mały wycinek tego czego słucham w chwilach trzeźwości. Gdy nie jestem na chodzie to leci głownie hard rock a na kacu jazz i klasyka ,zwłaszcza mój ulubiony "Peer Gynt".
To także złośliwość z mojej strony ,bo wiem, ze pluje holoty bolszewickiej 1 3grudnia jak płynny metal ,kapuś echo , deda czy Amstern,nawet o tym nie słyszeli.
Mój top 5 przebojów lekkich ale ponadczasowych ,nie tchnących prostactwem jak dokonania Majki Jezowskiej.
60 na karku a ona ciągle Majka!
Pierwszy ,od teraz i na zawsze to The Maramalade -"Reflections Of My Life",po nim "Fortunate Son" CCR a potem "Kobieta jest murzynem świata " John Lennon i Small Faces "Tin Soldier" a zamyka Barry Rayan "Eloise".
Z naszych to oczywiście Niemen ,Jaskółka ,"Doliny w kwiatach" Krystyny Konarskiej i Stanisław Wenglorz a na koniec Cytrus "Tęsknica".
Wiem, ze jest więcej świetnych ponadczasowych przebojów jak choćby "Góralka" czy "Obietnice" ,po prostu podałem pierwsze jakie mi wpadły do głowy.
A jak półanalfabeci z ochlokracji bolszewickiej chcą posłuchać czegoś dobrego i dość mocnego, z nienagannym emploi artystki ,to polecam "Fuck Them All" ,nie ,tytuł nie dotyczy KO ,chociaż?
Na temat literatury sie na razie nie wypowiem ,bo nazwiska jak Marquez ,LLosa , Chandler , Chesterton , Derrida, Borges,,Lem ,Łysiak czy Hrabal to dla ciemnoty KO czarna magia!
Inne tematy w dziale Polityka