Postać Jarosława Kaczyńskiego zaczyna mnie ciekawić jeszcze bardziej- w telewizji widzimy dzisiaj wielką nagonkę na jego osobę, podpartą komentarzami samych polityków- nawet z PiS-u, a Pan ten nadal dobrze się trzyma!
Zaczął ostatnio negować swój wkład w kampanię wyborczą, stwierdzając- że to nie on był jej autorem. Było to, rzecz jasna, naturalne posunięcie, jeśli popatrzymy na nie przez pryzmat ostatnich "czystek" w Prawie i Sprawiedliwości, z której ta partia wychodzi z obronną ręką!!
Jeśli jednak popatrzymy z bliska na politykę serwowaną przez JK, możemy znaleźć w niej oznaki przemyślanego planu, a nie- jak to wielu politologów i komentatorów uważa- nieskładnego "huzia na józia".
Ułóżmy alternatywną przyszłość. Jarosław Kaczyński po przegranych wyborach kontynuuje politykę miłości. Zdobywa spory elektorat, złożony głównie z niezadowolonych polityką rządu. Ba! Może nawet wygrywa wybory samorządowe, parlamentarne.
Co później? JK wprowadza wiele reform gospodarczych, zajmuje się śledztwem w sprawie Smoleńska, w opinii mediów pogarszając stosunki Rosja- Polska. Zdobyty dotąd elektorat odsuwa się od Jarosława Kaczyńskiego i PiS, odrzucając nawet pseudo liberalnych polityków tej partii jako "bezradnych". Władze zdobywa partia złożona z byłych członków PO i zaczyna chwalić się osiągnięciami gospodarcztymi, będącymi owocami reform PiS.
I historia się powtarza...
Dzisiaj plan przewiduje antagonizowanie przeciwników PO i utwierdzanie wyborców PiS a także przeciąganie na swoją stronę niezdecydowanych. Paradoksalnie widzimy ostatnio wzrost siły PiS-u, który w ostatnich sondażach dostaje coraz więcej punktów procentowych.
Wybory samorządowe rozpoczęte. Zobaczymy jakie będą konsekwencje działań JK.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)