Klimowski Michał Edward Klimowski Michał Edward
385
BLOG

Podział prawicy - szansą?

Klimowski Michał Edward Klimowski Michał Edward Polityka Obserwuj notkę 1

Od kilku dni obserwujemy proces intensywnego dzielenia się dzisiejszej prawicy na co najmniej dwa, duże obozy. Nie wspominam o tych małych ugrupowaniach czy stowarzyszeniach, których poparcie jest - w wielu przypadkach, niestety - znikome. 

Obozy o których wspominam to oczywiście Prawo i Sprawiedliwość z J. Kaczyńskim na czele, oraz Młodzież Wszechpolska wraz z organizatorami Marszu Niepodległości, których do boju prowadzi  Robert Winnicki. Trzeba przyznać, że PiS przegapił moment - miał szansę wykorzystać potencjał tego ruchu na swoją korzyść, a w końcu przestraszył się deklaracji tworzenia partii politycznej, jakiegoś "Ruchu Narodowego" i rozpoczął walkę, zaniepokojony możliwością utraty dużej części młodego elektoratu. A przecież wystarczyło poprzeć narodowców, nie bać się konfrontacji posłów PiS z ludźmi oburzonymi zamieszkami (tych jak wiemy nie było) i zawłaszczyć mit założycielski partii Winnickiego. Większość wyborców prawicy Marsz popierała, rzekomego faszyzmu czy nazizmu się nie bała, więc niewiele mogłaby przynieść TVN-owska propaganda o Kaczolinim. Jarek okopałby się, powiedział "tam stało ZOMO" i beton by się utwardził. Voila.

Tymczasem jednak Kaczyński nie poparł faszystów, nie chcąc być kojarzony z jakimikolwiek zamieszkami na ulicach (przypominam jak to wyglądało w zeszłym roku). Dzięki temu młodzi ludzie poczuli się nieco zostawieni samym sobie. Największa partia prawicowa, której hasła narodowościowe nie były dotąd obce, nagle wycofała się z interesu. Chyba każdy poczułby się oszukany.

Oglądałem dzisiaj odcinek programu "Młodzież Kontra...", w którym członek Młodzieży Wszechpolskiej ostro zaatakował Prawo i Sprawiedliwość, twierdząc że sprzedało ono Polską niepodległość w Traktacie Lizbońskim. Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale wydaje mi się że to pierwszy znak zmiany, nadchodzącej po prawej stronie sceny politycznej (jeśli Wszechpolak atakuje PiS, wiedz, że coś się dzieje :)) 

Mimo twierdzeń, że cała ta sprawa może tylko polskiej prawicy zaszkodzić, osobiście jestem wielkim optymistą. Wyznaję zasadę, że spora konkurencja rodzi wysokie standardy - może i tym razem się to sprawdzi? Może Prawo i Sprawiedliwość stanie się bardziej obliczalne, albo ludzie wybiorą kogoś kto będzie skuteczniej walczył o ich interesy (i na Miłość Boską, jest w stanie wygrać jakieś wybory) Przy tym nie muszę chyba mówić, że byłbym wielce rad, gdyby tą alternatywą okazało się PJN :)

Aspekt stricte polityczny także jest ciekawy. Dzisiejszy system POPiSowski utwierdza się dzięki walce obu partii - PO straszy wyborców PiSem, PiS straszy wyborców PO. A gdyby nagle partia Jarosława Kaczyńskiego się skurczyła i przestała być tak groźna? Nie ma innego ugrupowania w parlamencie, na którym PO mogłoby bazować stosując strategię straszenia, a większość wyborców Tuska nie uważa za człowieka zdolnego do reform czy dobrego prowadzenia Państwa; trzyma się go żeby nie dopuścić Kaczyńskiego do władzy. Ten elektorat szybko by odpłynął - czy to do lewicy, czy do prawicy - i partia Tuska zaczęłaby się sypać. Przypominam, że jest tam kilku kandydatów do secesji. 

 

Podsumowując. Na prawicy zaczynają się walki i podziały. Powinniśmy ten moment wykorzystać do polepszenia standardów dyskusji i skuteczniejszego docierania do Polaków. Kryzys oczyszcza, niech i tym razem tak się stanie. 


 

PS - przepraszam za nadużywanie słowa "prawica", jednak od niedawna nie ma dlań dobrego synonimu. Na szczęście :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka