Polska kultura narodowa przechodzi ciężki kryzys. Być może wyczerpała swój potencjał i powinna roztopić się w europejskim kosmopolityzmie. A może przeciwnie - ma jeszcze przyszłość w Polsce i może coś własnego wnieść także do Europy. Jeśli tak, to pod pewnymi warunkami. Napisałem o tym w Rzeczpospolitej z okazji powieści o nawróceniu błazna. Link poniżej:
http://www.rp/artykul/2,444388.html
Jeśli link nie działa, można znależć artykuł w dzisiejszym PlusieMinusie pod tytułem "Egzorcyzmy popkulury". Jest o czym pomyśleć w czasie przesilenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)