Chodziło mi o obronę CBA, które zwalcza obecnie chore układy między aparatem państwowym a biznesem. Jeśli teraz nagle zniesie się koncesje i sprywatyzuje przedsiębiorstwa państwowe, to w grze rynkowej będą miały przewagę biznesy już utuczone na korupcji. W tym większość byłej nomenklatury pezetpeerowskiej uwłaszczonej na majątku narodowym. Chodzi więc o wyrównanie szans wszystkich uczestników gry. Myślę, że dlatego JarKacz unika dalszych prywatyzacji.
Zgadzam się też z Tuskiem, że należy prowadzić liberalną politykę gospodarczą a solidarną - politykę społeczną.
Kurde, przecież dlatego jestem zwolennikiem POPiSu, że marzy mi się Kaczor Donald w jednej osobie! Zwłaszcza po tej debacie.



Komentarze
Pokaż komentarze (84)