0 obserwujących
25 notek
20k odsłon
  482   0

Dom w Grodzisku vs rezydencja w RPA, czyli pióro albo gitara

Napomykałem już tutaj o ciężkim jakoby losie niektórych naszych artystów estradowych, nad którym pochylił się niedawno tutejszy "artysta pióra", któremu też podobno się nie przelewa i to do tego stopnia, że o książki swojego wydawcy musi żebrać.  Ów pisarz kilkakrotnie wyrażał już żal, że nie portafi grać na żadnym instrumencie i ja go doskonale rozumiem, więc żeby zgrabnie przejść do meritum wpisu, podlinkuję artykulik z serwisu plotkarskigo o tym, jak i gdzie mieszkają gwiazdy naszej estrady:

http://www.plotek.pl/plotek/56,139881,16862894,Kazik_ma_mieszkanie_na_Teneryfie__Gorniak_apartament.html#BoxSlotIMT

Artykuł zaczyna się tak:

"Chyba nie ma w Polsce osoby, która zimą, marznąc do szpiku kości na przystanku, nie zamarzyła o domu w jakimś ciepłym miejscu. Gwiazdom łatwiej takie marzenia realizować i zamiast działki pod Grodziskiem, kupują sobie rezydencje w... No właśnie, zobaczcie sami."

Nie wiem dlaczego autor wymienił dla kontrastu akurat Grodzisk, ale wiem, że w tym Grodzisku mieszka pewien pisarz, pretendujący do roli gwiazdy, a wg niektórych jego wielbicieli już taką gwiazdą będący.

Mam nadzieję, że kiedyś jakiś serwis internetowy pokaże również domy współczesnych tuzów naszej literatury, żeby każdy pisarz wiedział, jaki jest jego faktyczny status.

A jeśli chodzi o scenę muzyczną, to autorzy artykułu sugerują, że w kwestii posiadancych nieruchmości bryluje pani Beata Kozidrak, wokalistka zespołu Bajm.

ktoś zazdrości ? Ktoś uważa to za "niesprawiedliwość ? Ja z pewnością nie, bo Bajm to jedna z nielicznych, prawdziwie profesjonalnych polskich kapel, którą zawsze sobie ceniłem, co najmniej od czasów telewizyjnego programu "Bajm na dachu" zrealizowanego chyba jeszcze w czasach komuny.

Nie pokazano co prawda wielu krajowych posiadłości  innych krajowych gwiazd estrady, ale w tym kontekście może nawiążę do niedawnego wywiadu poety Bogdana Loebla, który o posiadanym domu pod W-wą mówi, że w takim czymś to pan Lipko  z Budki Suflera zapewne trzymałby narzędzia ogrodnicze :)).

W swoim czasie wiele mówiło się o statusie materialnym wokalistki Tercetu Egzotycznego, który to zespół zawsze był dla mnie synonimem kiczu, ale potem trochę złagodziłem swój surowy osąd, gdy pojawiło się zjawisko określane jako "Disco Polo". I znów - niektórzy discopolowcy to bardzo bogaci jak na nasze standardy artyści, no ale jak się sprzedaje dziesiątki milionów płyt w Chinach, to trudno, żeby było inaczej.

Niedawno pokazywano też imponującą posiadłość pan Pendereckiego, który kiedyś powiedział, że nie można uważać za muzyka kogoś, kto nie zna nut.

Szkoda, że nie można podobnej klasyfikacji zastosować do pisarzy, ale to tylko dlatego, że już od czasów powojennych państwo wprowadziło obowiązkową naukę czytania i pisania dla wszystkich obywateli i niektórzy z tego korzystają nieco zbyt nachalnie, jakby nie zdając sobie sprawy, że pewnych barier nie są w stanie przeskoczyć.

Pierwszą barierą jest genetyka, drugą wychowanie, a trzecią po prostu fakt, że pisarzy jest jak przysłowiowych "mrówków", a jeśli liczyć ich wszystkich, to pewnie niewielu mniej, niż czytelników. Szczególnie dziś, gdy statystyki pokazuja, że wielu Polaków w ciągu roku nie przeczytało żadnej książki, a zapewne są również tacy, którzy ostatnią książkę przeczytali w szkole, gdy była to wymagana przez program lektura.

Jaki dziś będzie wniosek końcowy ? 

Ano taki, że brakuje w szkołach wychowania muzycznego, choćby takiego, jakie było w czasach komuny.  W mojej szkole podstawowej na lekcjach śpiewu uczyliśmy się nut, gam, usiłowano nam wtłoczyć w głowy wiedzę o kompozytorach, muzycznych epokach i stylach i do dziś pamiętam, jak zazdrościłem jednemu koledze, który tę całą wiedzę miał w jednym palcu, bo uczył się gry na gitarze w ognisku muzycznym, oczywiście również bezpłatnie.

Proszę zwrócić uwagę na fakt, że większość tych naszych gwiazd z prawdziwego zdarzenia to są właśnie osoby, wykształcone w czasach o których mówię. Dziś, mimo dużo łatwiejszego dostępu do wiedzy, do materiałów szkoleniowych, do instrumentów, czy wreszcie dzięki ogromnym, praktycznie nieograniczonym możliwościom pokazania swojej twórczości światu, jakoś nie za bardzo widać następców, więc stare pokolenie nadal spija śmietankę i kupuje sobie wille w ciepłych krajach.

I proszę mi nie sugerować jakby co, że to wina Tuska, albo, że tutejsi pisarze są ofiarami systemu i dlatego jeden mieszka na skromnych 100m, a drugi w domu pod Grodziskiem, do którego dopiero teraz dociągnięto asfalt.

Co najwyżej gotów byłbym się zgodzić, że pisarze Ci są ofiarami losu.

Ale czy ktoś im bronił uczyć się grać na gitarze ? No właśnie....

K.G.

 

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale