Emisariusz IV RP Emisariusz IV RP
2175
BLOG

Powstanie Styczniowe: kim był hrabia Wielopolski z synem? ZDRAJC

Emisariusz IV RP Emisariusz IV RP Kultura Obserwuj notkę 4
Jego syn Zygmunt jest raczej klasycznym zdrajcą NARODU POLSKIEGO, draniem na usługach CARA ROSJI, a ojciec KIM JEST w oczach Polaków z XXI wieku AD 2008 szczytowym okresie III RP nadal uzależnionej od Rosji, Niemiec? Wiele jego działań miało sens bez wątpienia patriotycznej „pracy organicznej u podstaw”, zatem gdzie popełnił hrabia Wielopolski kardynalny błąd DZIEJOWY? Otóż zorganizował tzw „BRANKĘ” do armii rosyjskiej, gdzie służba trwała kilkanaście lat i rzadko ktoś wracał ze zwykłych żołnierzy, zwłaszcza kiedy trafiała się wojna z Turcją… Akcja była zapewne pomysłem Rosjan, ale nazbyt gorliwie przez Wielopolskich (syn listy tworzył) realizowana. To była ZDRADA. 

To się we wrzącym Królestwie Polskim musiało źle skończyć, czekano na jakiś pretekst do wybuchu powstania, nikt nie był wstanie uspokoić „czerwonych”? Otóż mógł właśnie ów hrabia Wielopolski być Mężem Opatrznościowym Polaków w tych trudnych czasach, mógł… ale był bardziej lojalny wobec cara, wobec swoich przekonań KONSERWATYWNYCH. Brakło w nim patriotyzmu narodowego, wizji odzyskania niepodległości przy dobrej sposobności geopolitycznej. Miał przystąpić do „białych”, gdzie był USILNIE ZAPRASZANY i być w tym gronie jeżeli nie jako przywódcą, to jako ktoś Bardzo Ważny, wręcz kluczowy z uwagi na pozycję w 1861-3 roku.

Brakło mądrego balansu między „czerwonymi”, „białymi”, a możliwościami realnymi władzy cywilnej w Królestwie Polskim pod berłem caratu. On gardził ludźmi, nie wierzył w Polaków. Wyczuwam podobne klimaty u wielu konserwatystów w Salonie24. Nigdy przy takim podejściu konserwatyści klasyczni nie wejdą do parlamentu przy ordynacji z 5% progiem. Polacy oczekują szacunku, wszyscy. Ta pogarda dla zwykłych ludzi, dla niewykształconego motłochu, bydła, tumultu jest czymś bez precedensu w zachodnim świecie do jakiego aspirujemy. Ten brak zrozumienia złożoności struktury społeczeństwa i priorytetów dla poszczególnych warstw uniemożliwia tworzenie narodowych programów rozwoju. Zaspokaja się poszczególne lobby, albo wręcz OBCE MOCARSTWA, środowiska np. grossowopochodne.

To powstanie nie było potrzebne i piszę to jako zwolennik dobrze przygotowanych wojen, powstań (jestem zwolennikiem tezy że należało przygotować powstanie narodowe w zimie, czy wiosną 1945 roku zamiast Powstania Warszawskiego i innych operacji AK jakże naiwnych, wyniszczających siły niepotrzebnie) Powstanie należało przełożyć do następnej wojny rosyjsko-tureckiej, a postawić na przygotowywanie kadr, obudzenie tożsamości narodowej, wzmacnianie świadomości narodowej prostych ludzi. Rzecz jasna elitom z trudem przychodziło myślenie o mieszkańcach wsi, plebsie miejskim jako o pełnoprawnych obywatelach. Niestety. Na tym żerował ruch socjalistów, komunistów i żeruje nadal. Żerować będzie zawsze. Traktujmy wszystkich obywateli dobrze, a nigdy do sejmu nie wejdzie LID, czy PSL czy inni bolszewicy. Jakże trudno to przebić. Choćby ten mój prosty pomysł na stworzenie masowego ruchu obywatelskiego, reformatorskiego, apolitycznego, który nazwałem…

TOWARZYSTWO ROZWOJU POLSKI

Dobry pomysł, ale przebić się tego nie da. Nie pasuje to żadnej sile politycznej, bo jest… apolityczne, patriotyczne, czyli dla establishmentu niebezpieczne. Masowość wywoła ustanowienie oddziałów z osobowością prawną w każdej JST, każdej szkole, uczelni, większym zakładzie pracy, innych środowiskach, a także w pomocniczych jednostkach gmin, wśród emigrantów. NGO blisko ludzi, a także obecne cały czas wśród ludzi dzięki Internetowi, mediom. To musi być rządowo wspierane budżetem, ale skoro Niemcy mogą miliardami euro wspierać fundacje polityczne działające w Polsce (skandal!) to my możemy dołożyć np. 100 mln zł rocznie do narodowej organizacji pożytku publicznego. Pomysł jest, nie widać szans na realizację. Taka jest III RP. Wracając do Wielopolskiego… powinien przystąpić do „BIAŁYCH” i wspólnie z nimi tak działać żeby przekonać „CZERWONYCH” do rozwagi. Do dalszych reform, wywalczania sobie maksimum tego co było możliwie w caracie, to samo w innych zaborach. Nie byliśmy gotowi do powstania nawet w jednym zaborze, a co dopiero w trzech jednocześnie. Trzeba było bardzo mocno, sprytnie uśpić „niedźwiedzia”, wykorzystać miękkiego cara do maksimum. Okazuje się że najlepsze kadry powstańcy mieli z byłych żołnierzy rosyjskiej armii, to była twarda szkoła, np. Langiewicz był zdolnym przywódcą jako wojskowy, w miarę zdolnym…

Zatem należało przekonać Rosjan do tworzenia uczelni wojskowych, przygotowywania się do wojny z Prusami czy Austriakami co było nieuchronne. To było realne, a przynajmniej żeby oficerów szkolić, kadry podoficerów tak ważnych. Czasy wojen kosynierów mijały, pojawiały się ciężkie działa, nowa taktyka oblężeń, obrony twierdz, nowe karabiny. Błędem było przystąpienie „białych” do powstania, szybciej by wygasło, mniej ofiar, może nieco mniej prześladowań, strat. Carat zrozumiałby że lepiej wspierać umiarkowanych realistów – patriotów, niż narazić się na wielkie powstanie znacznie lepiej przygotowane niż improwizacja „czerwonych”. Wszystko to jednak nie znaczy że mamy zapomnieć o bohaterach, o poległych, o pokrzywdzonych rekwizycjami, prześladowaniami Rosjan.

Dlatego dopominam się wielkich filmów, seriali, gier, komiksów w formie prezentacji multimedialnych (nawet 3D) bo same książki, statyczne www to mało. Nie dociera to do ludzi, nawet biblioteki sieciowe trzeba lepiej promować z pozycjami które tam są. Jest też sprawa „piractwa książek”. Moim zdaniem trzeba próbować dogadać się z autorami, wydawcami i uzyskać ich zgodę na publikację książek w wikipedia, w bibliotekach sieciowych, słowem w sieci. Te książki mają tak mały nakład i zwykle idą do bibliotek, zbiorów pasjonatów, elit – dlaczego, tak być nie musi! Mogą pozycje o historii trafiać pod strzechy na domowe komputery, do komórek, palmtopów.

Ciekawi mnie opinia konserwatystów o Wielopolskim.

Może napisze coś Pan Ujazdowski albo Wielomski, może inni? Czy popełnił błędy, czy go gloryfikujecie współcześnie i syna też? Co w ogóle uważacie o tym powstaniu i jego upamiętnianiu? Co, kto, jakie bitwy, potyczki, wydarzenia zasługują na pamięć i życzliwość naszych serc z bohaterów Powstania Styczniowego? Piszcie coś ludzie, to ważny temat, dzieci się uczą historii, może bzdury są w podręcznikach historii, skryptach dla studentów, zalecanych pozycjach historyków grossopochodnych?



Aleksander Wielopolski herbu Starykoń (ur. 13 marca 1803 w Sędziejowicach – zm. 30 grudnia 1877 w Dreźnie) – polski polityk, hrabia, margrabia Gonzaga-Myszkowski, XIII ordynat pińczowski. Syn Józefa Stanisława Wielopolskiego i Eleonory z Dembińskich. Dwukrotnie żonaty: z Teresą Potocką herbu Pilawa (1806-1831) oraz z Pauliną Apolonią Potocką (1813-1895), która urodziła mu dwóch synów: Zygmunta i Józefa (1834-1901). Odbył studia prawnicze i filozoficzne w Warszawie, Paryżu i w Getyndze. W czasie powstania listopadowego odbył, z ramienia Rządu Narodowego, misję dyplomatyczną do Londynu. W 1846 r., będąc pod wrażeniem okrucieństw do jakich dochodziło w Galicji, wystosował List szlachcica polskiego do ks. Meternicha, w którym postuluje oparcie się Polski o Rosję przeciw Niemcom i Austrii.

W 1848 r. był współzałożycielem galicyjskiego stronnictwa konserwatywnego. Uczestnik kongresu Słowiańskiego w Pradze. Za swą publikację "List szlachcica polskiego do kanclerza Metternicha" otrzymał dziedziczny tytuł margrabiego. Od marca do października 1861 r., z rekomendacji generalnego prokuratora senatu, dyrektor Komisji Wyznań i Oświecenia Publicznego w rządzie Królestwa Polskiego. Na tym stanowisku ukrócił samowolę urzędników carskich, zastępował ich Polakami, opracował plan pomnożenia liczby szkół elementarnych i średnich, w 1862 r. utworzył w Warszawie, na bazie Akademii Medyko-Chirurgicznej, Szkołę Główną. Przywrócił Radę Stanu Królestwa Polskiego, wprowadził reformujące i porządkujące system administracji ustawy o samorządzie gmin miejskich i wiejskich, powiatów i guberni. Jego zasługą w tym okresie jest także wprowadzenie oczynszowania chłopów i równouprawnienia Żydów.

Żądania uznania przez Polaków status quo i wyrzeczenia się dążeń niepodległościowych spowodowały jego poróżnienie się z wieloma działaczami polskimi, natomiast śmiałe reformy zniechęciły do niego carską administrację. Pokłócony z agresywnymi wobec Polaków władzami rosyjskimi w Warszawie złożył dymisję i wyjechał w 1861 r. do Petersburga. Tam zdobył dwór dla swoich poglądów (przekonywał, że tylko poważne ustępstwa wobec Polaków mogą uspokoić "wrzącą" sytuację w Królestwie) i wrócił w czerwcu 1862 jako naczelnik rządu cywilnego Królestwa Polskiego. Rewolucjoniści ze stronnictwa Czerwonych odpowiedzieli dwoma zamachami na jego życie.

Przerażone grożącą wojną sytuacją stronnictwo Białych zaproponowało Wielopolskiemu współpracę, ten jednak odmówił. W 1863 roku dla powstrzymania działań konspiracyjnych zmierzających do konfrontacji z Rosją zarządził tzw. brankę do wojska rosyjskiego. Opozycja zadecydowała w tej sytuacji o rozpoczęciu powstania. Wobec niepowodzeń w walce z nastrojami rewolucyjnymi utracił zaufanie cara Aleksandra II i otrzymał dymisję ze swojego stanowiska. W lipcu 1863 r. opuścił Warszawę. Zrażony do polityków polskich i rosyjskich oraz do społeczeństwa polskiego resztę życia spędził bezczynnie w Dreźnie. Indywidualista obdarzony potężnym intelektem. Wprowadził wiele istotnych reform. Przeciwnik polityki konfrontacyjnej w stosunku do zaborcy, zwolennik idei pozytywistycznych, uciekał się jednak niekiedy do rozwiązań siłowych.

Nie był lubiany w nastawionym rewolucyjnie społeczeństwie polskim. Szorstki, arogancki i bezkompromisowy w życiu codziennym (wsławił się kilkunastoletnim procesem o miedzę) nie potrafił współpracować ani z antyrosyjską polską opozycją, ani z antypolskimi przedstawicielami władz rosyjskich. Sceptyczny wobec rodaków (dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy), gardził opinią publiczną. Osamotniony w swoich poglądach, niezrozumiany i skonfliktowany tak z polskimi rewolucjonistami jak i z carskimi urzędnikami, zrażony do nastawionego konfrontacyjnie polskiego społeczeństwa wycofał się z życia politycznego spędzając ostatnie lata życia na przymusowej bezczynności. Zmarł po ciężkiej chorobie.

Jego postawa, historia i postać została wyśpiewana w piosence Przemysława Gintrowskiego do słów autorstwa Jerzego Czecha pt.: Margrabia Wielopolski.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Wielopolski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Wielopolski

Snuję wizję koalicji PiS i całej prawicy patriotycznej w ramach wspólnej listy komitetu wyborczego: PiS i SOLIDARNOŚĆ PRAWICY PATRIOTYCZNEJ Solidarność Prawicy Patriotycznej to po pierwsze wielki ruch nieformalny w tym blogerzy, a po drugie powinnno to być WIELKIE STOWARZYSZENIE o masowości, zapale, sile I Solidarności. Mógłby na jego czele stanąć sam ANDRZEJ GWIAZDA żeby dopełnić swoją misję w NARODZIE POLSKIM już bez BOLKA, bolków na karku... Do II RP prowadził nie tylko Piłsudski, niech Gwiazda stanie się np PADEREWSKIM naszych czasów! My jako zbiorowość obywatelska będziem zbiorowym DMOWSKIM. Tusk strzela gole dla Polski jak Łukasz.de PO-dolski "Śmierć Rotmistrza Pileckiego" - 85 min, warto i trzeba obejrzeć. To POLSKI BOHATER NARODOWY, zasługuje na epickie filmy kinowe. Zapisz się do grupy "IV RZECZPOSPOLITA" E-mail: Odwiedź grupę IV RP - przyjazna m.in dla PiS i wyborców Prezydenta Kaczyńskiego PO-lakom gratulujemy coolturalnego kanclerza PO-land Prezydent WSIo PO-laków Nikodem "TW BOLO" Dyzma CUD-ny PO-wód do dumy PO-laków, SB-olałe serducho, gryzie trochę sumienie? Kablowanie... Taka robota elektromontera-elektryka, ciągłe KABLOWANIE. Oddaj NOBLA dla SOLIDARNOŚCI sowiecki łobuzie!!! Obejrzyj się agencie za siebie aż do 1970 Tuskapaka Amaru Sońce Peru-Kaszeb czyli PO=TWÓR i gieremkomaniec Nowy blog PAWŁA PALIWODY. Paweł pisuje w kilku miejscach, m.in GAZETA POLSKA, www.propolonia.pl, czy na www.prawica.net, wcześniej na zamordowanym BMPL.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura