Państwo z feudalnym systemem zdrowia bez dostępu do lekarza z kilkuletnimi kolejkami do specjalisty, biurokratycznym systemem świadczeń społecznych opartym na szukaniu paragrafów do odmowy naprzeciw swojej od powstania niemocy grzmi o potrzebie zbrojeń z wojną i bez wojny. Patologia przywilejów służb mundurowych od zawsze w tym kraju poszła ostatnio jeszcze dalej, ustawa plus 26 zarudniania bezkosztowo młodych i wreszcie miliony prymitywnych ludów utrwalających w Polsce socjalistyczną gospodarkę ekstensywną 19ego wieku, a nie taniej robotyzacji. Co ciekawe Polska za Gierka była w tej części Europy największą tubą naukową filozofii techniki, która nie wyszła poza muzea.
Kiedy Kaczyński wczoraj otwierał granice dla Ukraińców, a dziś wystawia kandydata na premiera z głosem przeciwnym kontynuacji tej polityki jawi się zakłamana retoryka. Zdumiewające, bo tematem rządził Pałac Prezydencki. Zatem trzeba było dać się Morawieckiemu gospodarczo wybiegać. Ale żadnego nie namaszczać w sytuacji konfliktów wewnętrznych na premiera. Gdziekolwiek nie spojrzę, żaden polski polityk nie kichnął nawet zapytać wyborców co powinno mieć pierwszeństwo w robieniu w tym kraju porządków i na co rząd powinien dać najpierw pieniądze? Nawrocki od pytań klimatycznych mógł odwrócić skalę strategii publicznych wydatków. Tym bardziej, że niewielu rodaków utożsamia się jeszcze z wojną ukraińską i nie czuje hord Putina na brzegu Wisły.
Jeśli lista państw Europy odmawiających dalszego wsparcia Zelenskego się wydłuża, argumentując, że ich nie stać, a dostarczone wsparcie postawiło Kijów na nogi, to dowód nastrojów społecznych i reakcja na nie formacji rządzących. Kiedy Koalicja Tuska w trzy lata podwoiła dziurę budżetową państwa trzeba wybierać na trudne czasy. Pieniędzy z Brukseli na służbę zdrowia nie dostaniemy, a stan Polski jest im całkowicie obojętny. SAFE na zbrojenie dla rozkręcenia przemysłu ciężkiego starej Unii znalazły się jak z ulicy. Żeby nie potwierdzić tej retoryki opozycji Tusk ekspresem podpisał medialnie miliardowe kontrakty z krajowymi firmami, z hutami uzależnionymi od ukraińskiego złomu. Za karę wypadliśmy z koalicji programu rakietowego i znów jest temat zastępczy do chaosu na Wiejskiej.
Najbiedniejsza chyba w dochodach na mieszkańca w Europie Polska kupuje opowieść o gospodarczej potędze, podczas gdy byle deszcz zalewa wsie i miasta, jakby kraj leżał w jakiejś Amazonii. Na rok przed wyborami POPIS z przystawkami chce mówić o autorskich sukcesach, które weryfikuje życie z łzami rozpaczy. Kto pierwszy rzuci hasło do referendum co dla Polaków ważniejsze, armaty czy zdrowie? wygra wybory bo nie 3 procent PKB, a 13 jak Czesi będzie miał mandat narodu wrzucić na to co dla życia jest najważniejsze. Szanowni państwo posłanki i posłowie.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)