Uzupełniając wczorajszy felieton można było się spodziewać, że obsmażone bluzgami w bielskim autobusie musiały czymś prowokować, nie tylko wywalonego już na pysk kierowcę. Dziewczęta zarzuciły nogi na siedzenia w poprzek, jak mówi monitoring i prezes tegoż MZK. W mediach społecznościowych ten sam prezes wyjaśnił, że to dopuszczalne zachowania młodzieży, czym wytłumaczył swobodne wycieranie butów o siedzenia. Wydawać się mogło, że przeznaczonych na pasażerów pupy. Ten sam prezes tłumacząc obrazki z monitoringu swą tolerancją wyjaśnił, że nieletnie ofiary słownej przemocy lokując kończyny dolne na siedzeniach niczym nie uwłaczały osobom trzecim, bo zagospodarowały je same. Fakt, że usiadły zgodnie z obowiązującymi normami po uwadze pasażerów całkowicie winę za kolejne ich minuty w miejskim autobusie obwinia kierowcę na zwolnieniu lekarskim. Żeby wziąć w obronę jego z kolei słysząc o długotrwałym L4 trzysta procent, że od miesięcy zmierzał publiczną komunikacją w poszukiwaniu specjalisty swojej choroby. Musi, że bezowocnie, więc wszystko go wkurzało. A już szczególnie drenowanie mu kieszeni bezpłatnym dostępem przez lata do służby zdrowia ofiar wojny z Ukrainy. Pogubił się w tym wszystkim, bo wyszło, że to nasz ogólnonarodowy obowiązek i musi ostąpić migrantom z nadnieprza również miejsce w kolejce lipowskiego saloniku. A ta tradycja ani Koalicji, ani PISu. Już za czasów komuny, a i sanacyjnych medycyna publiczna bez kolejki i za darmo należała się bogatym i politycznym wybrańcom. Biedny, jak jaj i kiełbas uzbierał lazł do znachora, jak dziś Polka z nielegalną aborcją.
Prezes Kaczyński jest tu więc kryty, jak nasz ,,Bolek,, wiecznie chorujący noblista. To nie królewskie rody Skandynawii, żeby szwendać się z buta i taksówkami w tłumie poddanych wiekami wikingów. Prezes Kaczyński ie jest już kryty publicznie głosząc złą odpowiedź kandydata na premiera w kwestii pomocy dla Ukrainy. Czarnek nie był w Ankarze, miał urlop dwa tygodnie i skąd ma znać prądy aktualne w sieci energetycznej Ameryki i Unii. Jeśłi w tej kwestii przezornie Pałac Prezydencki unika jasnego przekazu znakiem, że jutro Bruksela zdanie zmienić może. Może i prezes podmienić kandydata na premiera. Może Morawiecki dla spięcia poluzowanej formacji swej partii w pasie. Może po wakacjach z kapelusza wyskoczy ten trzeci. Ważne, że scena polityczna w kraju jest elastyczna równie jak oceny zachowań pasażerów komunikacji autobusowej w Bielsku-Białej.
Teraz uwolniony zbędną umową o pracę były kierowca MZK z prokuratorskimi zarzutami może spokojnie zarzucić kończyny dolne na dostępne siedzenia i będzie rozgrzeszony. Jak złoży wniosek do Zelenskego o obywatelstwo wina też będzie odkupiona. Polska dla Ukrainy, a Ukraina dla niego.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)