We wtorek 17 sierpnia około godziny 22:00 w jednej z klatek bloku przy ul. Zacisze 7 w Płońsku nieznani sprawcy rozpylili gaz. Mieszkańcy, przebywający w swoich domach, zaczęli mieć kłopoty z oddychaniem i wezwali straż pożarną. Na miejscu zdarzenia pojawiła się również policja.
Jak opowiada jedna z osób, która przyszła w odwiedziny do mieszkającej w tej klatce matki, już na wejściu nie dało się oddychać. – Wpadłam do mieszkania mamy i szybko pobiegłam do wody bo nie mogłam złapać powietrza. Zmoczyłam ręcznik, założyłam mamie na głowę i wyprowadziłam przed blok – z wielkim zdenerwowaniem opowiada pani Bożena.
Po przybyciu na miejsce straży pożarnej, ustawiono na klatce wentylator, który spowodował wydostanie się gazu na zewnątrz. Otwarte zostały okna w piwnicach. Strażacy odwiedzili również wszystkie mieszkania, by upewnić się, że u mieszkających tam osób wszystko jest w porządku oraz ostrzec o ewentualnym zagrożeniu.
Zdarzenie zaniepokoiło mieszkańców bloku, którzy pojawili się na balkonach lub przed blokiem. Po kilkunastu minutach na miejscu pojawiła się policja, która otrzymała informację o zdarzeniu od strażaków. Funkcjonariusze policji przypuszczają, iż gaz został rozpylony przez grupę młodzieży, a wybryk ten można uznać jako czyn o charakterze chuligańskim.
Na szczęście, tym razem, nikomu nic poważnego się nie stało. Pojawia się niestety pytanie - czy możemy czuć się bezpieczni w naszych domach?
Źródło: www.wirtualnyplonsk.pl




Komentarze
Pokaż komentarze