"Sariusz Wolski, który po osławionym liście ośmiu (haniebnym trzeba powiedzieć u żywając retoryki PO TVN i GW), powiedział na antenie telewizji, odcinając się toporem od słów Tuska, że nie było to ani mądre ani rozsądne. I bez mała przyznał, że godzi to w Polską rację stanu. Od wypowiedzenia tego expresis verbis powstrzymywała go chyba tylko formalna przynależność do PO.(...) Gdyby tak duet Gowin- Sariusz Wolski zastąpił duet Tusk- Schetyna (czy aby Schetyna nie zakłada kapci prezesowi, jak niegdyś Miecio?), zacząłbym przychylniejszym okiem spoglądać na tą partię. Gdyby mężowie stanu zastąpili chłopców z plakatu."
Post był, okazuje się i proroczy, i złowieszczy dla najlepszego polityka PO, Sariusza Wolskiego. Donald podaje konkurenta na tacy. Marcinkiewicz kiedyś zasugerowałł, że Donald powinien być diagnozowany. Jesus, miał rację.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)