Sądziłem, że Gowin jest sensownym człowiekiem. Ale znależć się w towarzystwie Śpiewaka plątącego w w SB-ckim stylu o Polsce do prasy niemieckiej ?
Poczułem taki sam niesmak jak wtedy, kiedy dowiedziałem się, że Dziwisz stał za zaproszeniem Kwaśniewskiego do papamobile. A potem za powołaniem Kwaśniewskiego i Jaruzelskiego na świadków beatyfikacji J.P.2. Papieżowi już nic nie mogło zaszkodzić , a dwa indywidua skąpały się w chwale. Po owocach ich poznacie.
Notabene, ten sam Dziwisz tępiący z całych sił ks. Isakiewicza, wydaje się być pasterzem PO. Ikoną katolicyzmu Łagiewnickiego, wieloletnim przyjacielem ojca Hejmo z czasów Rymskich. Czy aby katolicyzm Łagiewnicki nie jest koncepcją profesora od religii Gowina.
Co łączy te trzy osoby? Profesora od filozofii, profesora od religii i ucznia Geremka Rokitę.
No cóż, tropy prowadzą do niezbyt krzepiących wniosków.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)