Czyżby sama je redagowała w swym pięknym umyśle? Kto był Rywinem, który poniósł uzasadnienie? Duch święty, którego Hanna ma w herbie? Myśl że mógł to być Zoll, wydaje się być tak obrazoburcza, że od razu ją przeganiam. No, zagrzmiał, co pokazuje jego żywe zaangażowanie. No, zagrzmiał, że należy przegnać Kaczki. No, zagrzmiał ten Tomasz Grass palestry.
Swoją drogą, to bardzo ciekawe to Hanine zamiłowanie do ducha świętego. Odnowiona jego siłą Hanna zorganizowała szopkę w hospicjum, którego roczny budżet jest pewnie mniejszy od Haninego rocznego budżetu domowego.
Mieliśmy już lwicę lewicy, o mężnym sercu w kształtnej piersi Jakubowską, która po wymianie Millera na Janika przekazała aparatowi partyjnemu w TVP, że nowy szef SLD jest (uwaga!) tak samo wrażliwy lewicowo jak jego poprzednik. Gryps oznaczał: towarzysze, bądźcie spokojni, dalej róbmy swoje.
"Wszystko wróciło do normy"- oświadczyła HGW po wygranych wyborach. Słuchający tego grypsu Paweł Piskorski zaproponował medialnie, ażeby nowy most nazwać imieniem Jacka Kuronia. Dał sygnał, że gryps zrozumiał.
Mosty znowu trzeba stawiać.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)