kobaian kobaian
101
BLOG

Antymerytokracja

kobaian kobaian Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Zastanawiałem się chwilę, jakim określeniem należałoby scharakteryzować obecny ustrój Teoretycznego Państwa Polskiego. Niektórzy twierdzą, że jest to eurosocjalizm, inni, że kondominium, jeszcze inni, że rządzi masoneria, Kościół albo służby specjalne. Ja uważam jednak, że przede wszystkim rządzą nami matoły, ludzie bez merytorycznego przygotowania do pełnionych funkcji i bez odpowiednich moralnych kwalifikacji. Ustrój ten najlepiej nazwać w opozycji do jego przeciwieństwa - antymerytokracją.

Najlepszy przykład działania antymerytokracji daje nam obecnie jaśnie panująca w TPP partia rządząca. Oto minister sprawiedliwości podaje się w pilnym trybie do dymisji, bo okazało się, że prawo, na którego straży ma stać, ma w głębokim poważaniu. Przynajmniej wtedy, gdy dotyczy ono jego osoby. Warto przypomnieć tekże nieco mniej spektakularne sytuacje. Pamiętajmy, że przez pewien czas ministrem administracji i cyfryzacji był człowiek, który z gromadzeniem i przekazywaniem informacji miał jedynie tyle wspólnego, że swego czasu nadawał do SB na swoich kolegów z podziemia. Biorąc pod uwagę, że w tym czasie telewizja przechodziła z nadawania analogowego na cyfrowe, chciałoby się rzec, że tak wygląda właściwy człowiek we właściwym miejscu.

Antymerytokracja daje się nam we znaki nie tylko na najwyższym szczeblu władzy. Podajmy kilka drobnych, ale jakże znamiennych dla naszego kraju przykładów lokalnych. Nie tak dawno byliśmy świadkami ogólnej nagonki na nauki humanistyczne, że kształci się zbyt wielu studentów, że nie ma dla nich pracy a oni nie zdobywają w ten sposób żadnych pożytecznych umiejętności, w przeciwieństwie do inżynierów, mechaników itp. Problem w tym, że mimo tego nadmiaru, w momencie, gdy trzeba wymyśleć nazwę, skrót dotyczący jakiejś publicznej inicjatywy, budowli czy miejsca nikt oczywiście z żadnym polonistą nie zamierza się skonsultować, dzięki czemu nagminnie powstają różne potworki w stylu "P+R Warszawa-Okęcie". Zapłacenie po 50 zł kilku bezrobotnym humanistom za opinię stanowiłoby zapewne zbyt wielkie obciążenie dla budżetu miasta. Antymerytokratci kryjący się w zarządach różnych instytucji pańswowych i spółek nie tylko nie potrzebuje opinii humanistów, ale również i geografów, a może nawet i zwykłych użytkowników dróg posiadajacych choć odrobinę wyobraźni przestrzennej. Dlatego właśnie przez dobrych kilka miesięcy warszawska ulica stanowiąca dogodny dojazd do autostrady na Poznań była oznaczona jedynie drogowskazem na Sandomierz, dokąd niestety przynajmniej na razie nie prowadzi, gdyż kończy się w polu i trzeba i tak wracać na właściwą drogę, jeżeli w istocie w kierunku tego pięknego miasta zmierzamy. Biorąc pod uwagę, że w Warszawie nie tak dawno spłonął betonowy most, który okazał się drewniany, można podejrzewać, że za tą katastrową również kryje się działanie różnych antymerytokratycznych procesów.

Przyczyna antymerytokracji jest prosta. Matoły dorwały się do władzy i nie zamierzają jej oddawać. Jeżeli mają się nią z kimś dzielić, to z rodziną bliższą lub dalszą, ze znajomym kuzyna szwagra itd. Ktoś kto się na czymkolwiek zna nie nadaje się na współpracownika dla matoła. Głupszy matoł w ogóle nie byłby w stanie docenić kompetencji merytokraty, bo przecież zarządzać ministerstem, wymyślać nazwy, czy stawiać znaki drogowe może każdy, żadna w tym filozofia. Mądrzejszy matoł zdaje sobie sprawę, że osoba kompetentna może i by się czasem przydała, ale stanowi też pewne zagrożenie dla matoła, gdyż jej obecność wskazuje jednocześnie na fakt, iż matoł jest zbędny, więc lepiej nie ryzykować.

W związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi mam do czytelników tylko jedną gorącą prośbę: Nie wybierajmy matołów!

kobaian
O mnie kobaian

Obserwuję, myślę, analizuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo