Oczywista, to, że piszę notkę sporo po czwartej nad ranem absolutnie nic względem publikacji nie znaczy, ale względem przemyśleń filozoficznych, jak i owszem. Publikacja się sama zrobi, zaplanowana, a ja wtenczas będę sobie smacznie i zdrowo chrapać, taka jest bowiem natura kulistego Wszechświata.
Zawzięta jestem i okrutna, co siły niespożyte ze mnie wydobywa, ale muszę powiedzieć szczerze, że prawdą jest to, iż używanie wyrazów niecenzuralnych faktycznie pomaga przetrwać, kiedy człowiek odkrywa podczas remontu mieszkania, że przed nim w owym mieszkaniu zamieszkiwali debile, którzy malowali tapety fafnaście razy, a potem na to wszystko przyklejali kolejne tapety i je znowu malowali.
Daje taka sytuacja możliwość syczenia zawziętego ze śrubokrętem w łapie, dźgając zwilżone wodą i płynem do naczyń, spienione tapety, półnago tańcząc po stołku pod sufitem, piana ścieka po skórze malowniczo, pył osiada biały na ciele jak puder, a Kula staje się posągiem jakoby Venus Ze Dłutem.
Takowe Venusy przyciągają Dzikusów i wtenczas Kula musi być takoż terapeutką, co traumy leczą, ale śrubokręta z dłoni nie puszcza, bierze jeszcze młotek, a w zęby telefon i do Karzunia dzwoni, by jemu wyznać, że trza zrobić terapeutyczną piosenkę.
Tak oto właśnie powstaje, pomiędzy zerwaniem tapety, położeniem tynku i pomalowaniem ściany, filozoficzny przekaz na temat tego, jak będąc psychopatyczną terapeutką robić karierę na YouTube.
Przy okazji, oświadczam uroczyście, że używam tylko pasty do zębów Ajona, a wszystkie Orale i inne takie , co się reklamują na naszym kanale, nie płacąc nam ani grosza, mogą mnie ewentualnie tam tego w tenteges. A zawzięta jestem i mam szpachle, śrubokręty, oraz wiadro cementu z niegaszonym wapnem...
I tela. :-)))
Notka zespołowa : @Karzo & @KOBIETA KULA & Anioł
Stróż Chochlik



Komentarze
Pokaż komentarze (25)