Notkę ową napisać ja planowałam po powrocie do domu, ale względem tego, że kulturalną jestem niezmiernie, napiszę o perwersjonistycznym, wyrachowanym, wyuzdanym molestowaniu już teraz, albowiem przysłowiowy Grzegorz Dyndała sam się prosił o opinię na swój temat, tedy ja jemu publicznie zadośćuczynienie uskutecznię, bo kogo lubię, tego hołubię, kto zaś mnie podpadnie, na Salon24 zostanie obsmarowanym.
Jak mogłam się byłam takoż z Salonu dowiedzieć, w tak zwanym Tenkraju wielce bywa niebezpiecznie, albowiem różne obce nacje i ukryte opcje po owym Tenkraju grasują, czyny nieobyczajne uskuteczniając, tedy czujność ja zachowując, a kiedy w tramwaju dostrzegłwszy dwóch śniadolicych chłopów, co się podejrzanie byli uśmiechali i patrząc na mnie jakoweś znaki sobie dawali, natychmiast zareagować postanowiłam i niby to przypadkowo, wyciagnąwszy przed siebie nogi, w krzesło, na którym siedział jeden z podejrzanych zasadziłam zdecydowanego kopa z glana i dla porządku, patrząc jemu w oczy, romantycznie zapytałam : "Coś nie tak?", a on odwróciwszy wzrok, zaczął jakoś nerwowo chichotać. Coś rzekł był zaś do swego kolegi w obcym języku, następnie zaś, na odwagę się zdobywszy zwrócił się do mnie z pytaniem romantycznem: "Z roboty?", na co odpowiedzieć już chciałam, że nie z roboty wracam, lecz ze sportowej strzelnicy, ale zaraz mnie się przypomnieli wszyscy ludzie straumatyzowani przez Kobietę Kulę, więc tylko się uśmiechnęłam, kręcąc główką ślicznie, a następnie opuściłam miejsce zdarzenia, albowiem akurat musiałam natenczas z tramwaju wysiąść.
I już sobie pomyślawszy, że dobrze sobie radząc z jakowymś molestowaniem, ale jak zwykle prawdy na jaw wyszły w temacie, że nie wszystko takowym jest, jak się wydaje.
Tak się bowiem złożyło, że wciąż w Hajdukach Wielkich będąc, co i raz sprawunki we wszelakich sklepach ja robię, gdzie zatrzęsienie jest wszelakich napaleńców płci obojga, którzy mniej lub bardziej perwersyjnie próbują Kulę molestować, nakłaniając do rozpusty i obnażeń, próbując wciskać i wyciągać, używając psychicznej manipulacji.
Na ten przykład, kupując ja sobie szampon do włosów, który, jak wiadomo, względem higieny jest człowiekowi niezbędnym,, stojąc przy kasie, zanim zapłacę, muszę wysłuchać kazania w temacie wszystkich rzeczy mnie niepotrzebnych, molestowana względem jakowychś aplikacji, przy czym takoż osoba prawiąca kazanie, takoż jak I Kobieta Kula, czujemy się jakoby nas kto na tak zwane Trzy Zdrowaśki do pieca wcisnął.
O ile zaś wciskanie można jakoś wytrzymać, wystarczy tylko debilnie się uśmiechać oraz zachować spokój, tudzież milczenie, cierpliwie czekając na koniec kazania, a po wszystkim mieć poczucie spełnionej ofiary, po wyjściu ze sklepu zaś westchnąć po cichu "Bogu niech będą dzięki", że się skończywszy zakupowe męki, tak z wyciąganiem sprawa w Tenkraju posiada znamiona wyuzdanej perwery i powinno być to ścigane przez prawo karne, oraz zgłoszone do Trybunału Praw Człowieka,tak zwanego stalkingu względem.
Tak się bowiem zdarzyć może, że nieraz w sklepie czegoś akurat brakuje i sprzedawca nas uprzejmnie informuje, iż chętnie towar dla nas zamówi, więc w kraju zwanym Dojczland można od razu zapłacić za ów towar, dostaje klient paragon, a takoż karteczkę z numerem zamówienia i z owymi artefaktami zjawia się on w sklepie za dni parę, by towar odebrać.
W Tenkraju zaś, procedury bywają takowe, że jak się byłam udałam do pewnego sklepu, a zmuszona zostałam zamówienie złożyć na dzwonek bezprzewodowy w cenie 40 złotych, to wyciągając personel owego sklepu ode mnie wiele danych osobowych, w temacie tego jak się ja nazywam, gdzie mieszkam, jaki jest mój numer telefonu, a takoż adres mailowy, choć zamówienie opłaciłam i zobowiązawszy się towar osobiście w sklepie odebrać.
Sprzedawca, z pewną taką nieśmiałością był wyznał, że zaznaczone pola muszą być wypełnione, gdyż inaczej system Kuli nie dopuści do radości z bezprzewodowego dzwonka, więc niechętnie ja się obnażyłam, szczególnie, że to koniec października.
Opresyjny system sklepowego molestowania poszedł w ten deseń jeszcze bardziej w perwerę, albowiem traktując swych klientów jako bezobjawowo inteligentnych, tak się bowiem złożyło, że po zapłaceniu przy kasie, jeszcze ja nie zdążywszy wyjść z tego sklepu, a już dostałam drogą mailową powiadomienie, że zamówiony towar został był przeze mnie zapłacony.
Potem to już wciąż byłam przez stalkerów molestowana nieustannie, otrzymując nie tylko maile, ale takoż sms-y, a jak wiadomo Kula lubi haki zbierać na ludzi, więc zrobiwszy tak zwane Beweisfotos, aby nie było, że ja co zmyślam i owe dowody rzeczowe względem stalkerskich molestacji ja tu publicznie w ten deseń udostępnię,albowiem jak raz, o mało co nie popełniłam jakowegoś przestępstwa przeciw życiu i zdrowiu względem pracownika tego sklepu, kiedy się było okazało na dokładkę, że wśród owych fafnastu wiadomości, w ciągu trzech dni wysłanych, znajdując się jakowyś kod, który jest niezbędnym, by mnie towar został wydany, bo potwierdzenie na papierze tak jakby nie wystarczy.
Szczęściem, kod się znalazł i nikt nie został zamordowany, a Kula nie trafiła za kratki, trafiwszy mnie jednakowoż prawie apopleksja, kiedy dostałam kolejne wiadomości na maila, z instrukcją obsługi dzwonka bezprzewodowego, tudzież Z bezczelną prośbą o opinię, dzięki której sklep ów może stać się bardziej przyjaznym, zakupy w nim jeszcze łatwiejszymi, oraz pytanie było mnie zadane, jak bardzo jest prawdopodobne, że ja ów sklep polecę znajomemu i swej rodzinie, a na dokładkę jeszcze mnie został podany numer telefonu, pod który mogę zadzwonić kiedy potrzebuję pomocy, a bynajmniej nie był to numer 112.
W ten deseń wyrażam nadzieję, że tak zwany Główny Menadżer owego sklepu będzie potrzebował pomocy psychologa, hipnoterapeuty oraz egzorcysty, albowiem tak jestem zadowolona z zakupów w tym sklepie, że serdecznie jemu życzę, aby mu się co noc śniła Niebieskowłosa w glanach, ujeżdżająca wilka.
Amen.
Praca zespołowa :@Karzo & @KOBIETA KULA & @Straszny Wilk




Komentarze
Pokaż komentarze (36)